patha pisze: 29 gru 2025, 12:20
Tak z ciekawości - które z 10 przykazań lub punktów z Katechizmu mówi o tym, że kobiet nie wolno przyjmować na uniwersytety, bo nie mogłem się tego doszukać. Rozumiem też, że skoro teraz Kościół Katolicki dzisiaj dopuszcza kobiety do edukacji, to musiały zajść zmiany na którymś soborze doktrynalnym?
Typowo katolicki sposób myślenia - nie widzę, nie słyszę, nie dopuszczam do siebie żadnych informacji o krytyce "świętego" kościoła.
Nie ma bardziej radykalnej instytucji zabraniającej ludziom niemal wszystkiego, nawet posiadania własnego zdania niż KrK. Wystarczy przypomnieć inkwizycję.
=============
Wartości rodzinne.. a czym one niby są ? Szacunek, przywiązanie, wierność, lojalność etc. Mikołaj Rej pisał "
Takie będą rzeczypospolite jakie jej młodzieży chowanie". A prof. Wolniewicz zawsze powtarzał; "
Masa ciągnie w dół", mając na myśli głównie spadek poziomu jakości tzw: edukacji.
Zatem im mniej przykłada się uwagi do wychowania kolejnego pokolenia tak w domu jak i w szkole tym gorsze ono jest.
Rodzic który mówi: "
Idź pobaw się tym czy tamtym i nie zawracaj mi głowy", przyczynia się właśnie do zaniżenia wspomnianego poziomu wychowania przekazując sygnał swojemu dziecku, że on/ona jest ważniejszy/a a ignorancja i arogancja jest "normalną" koleją rzeczy.
Z kolei nauczyciel, który zamiast uczyć "przerabia program nauczania" (na co ?) popełnia kolejny "grzech".. polegający na niszczeniu osobowości młodego człowieka sprowadzając go do roli automatu, który mówi i pisze to co belfer mu każe w myśl durnej zasady "zakuć, zdać, zapomnieć".
I tak oto budowana jest ignorancja, arogancja, chamstwo i obojętność na wszystko, stąd wandalizm (odreagowanie frustracji), przestępczość (zemsta za swoją krzywdę), narkomania (jako odskocznia od problemów) i tytułowy rozpad wartości rodzinnych.
Bo najważniejszą i podstawową wartością rodzinną i społeczną są
PRZYJAZNE RELACJE, a bez nich ani rodzina ani społeczeństwo nie tyle nie wzrośnie co nawet się nie utrzyma.