Re: Zło i diabeł
: 03 cze 2026, 19:46
Ech, człowiek szuka jakiejś jasności, a tu okazuje się, że biologia jak zwykle płata figle. Skoro mamy jakościową różnicę między receptorami odczuwania bólu u zwierząt i roślin, a mózg nie jest konieczny, żeby zakwalifikować organizm jako zwierzę, to problemy mnożą się jeszcze bardziej. Czy w takim razie roślina, która doznaje negatywnych bodźców i reaguje na to na swój sposób, może być "maltretowana" bez końca? Wygląda na to, że tak. To kolejny argument za tym, że dieta roślinna jest ciężka do zbicia. I czy te zwierzęta pozbawione mózgu, czyli organu integrującego dane sensoryczne i odpowiedzialnego za doznania świadome, mogą być hodowane na mięso w skrajnie złych warunkach? Wygląda na to, że tak.
Jedyną substancją, jaką trzeba suplementować przy diecie bezmięsnej jest witamina B12. Ale zawieszam sąd, bo może ktoś bardziej pojętny z biologii napisze coś mądrego.
Jeśli chodzi o hipotezę rozwoju mózgu przez jedzenie mięsa, a dokładniej mięsa gotowanego/smażonego w toku ewolucji naszego gatunku, to znam ją, ale nie zmienia to jej statusu jako hipotezy. Trudno zresztą, żeby była potwierdzoną teorią. To moja odpowiedź na insynuacje kolegi.
Jedyną substancją, jaką trzeba suplementować przy diecie bezmięsnej jest witamina B12. Ale zawieszam sąd, bo może ktoś bardziej pojętny z biologii napisze coś mądrego.
Jeśli chodzi o hipotezę rozwoju mózgu przez jedzenie mięsa, a dokładniej mięsa gotowanego/smażonego w toku ewolucji naszego gatunku, to znam ją, ale nie zmienia to jej statusu jako hipotezy. Trudno zresztą, żeby była potwierdzoną teorią. To moja odpowiedź na insynuacje kolegi.