Tapicer pisze: 20 sty 2024, 23:18
Masz słuszne wrażenie, bo introwertykom trudniej mówić o uczuciach i emocja
A ja bym powiedział nawet więcej, że większości mężczyzn jest trudno.
Tak jesteśmy wychowywani.
Dziewczynką pozwala się w obszarze ekspresji pewnych rodzajów emocji na znacznie więcej.
Wiadomo chłopaki nie płaczą. Nie można być mięczakiem. Prawdziwy twardziel zyskuje wysokie miejsce w hierarchii, jest podziwiany. Zatem trzeba iść to drogą.
Całkiem sporo kobiet na powitanie lubi się obejmować, całować i szeptać czułe słówka.
Jeśli dziewczynka wyrosła w takim kręgu będzie podświadomie oczekiwać od partnera by właśnie w ten sposób objął ją po powrocie do domu.
Wiadomo chłopcy tak się między sobą nie witają. Z koleżankami tylko nieliczni. Stąd nie jest to dla nich naturalny sposób mówienia cześć.
Można próbować dopasować się do niewyrażanych wprost pragnień partnerki, ale będzie to tylko wyuczony rytuał, a nie autentyczna ekspresja emocji wynikająca z własnych potrzeb.
Taki drobiazg, ale życie właśnie składa się z drobiazgów.
@egotiz
Może ona była z tych niedopieszczonych. Znałem kiedyś taką jedną, która sama tak się określała.
Na szczęście była dla mnie tylko koleżanką. Natomiast jej narzeczony ekstrawertyk (ENFP) nie miał w tym związku łatwego życia.
Zdradzała go na prawo i lewo, właśnie z powodu niezaspokojonych potrzeb emocjonalno uczuciowych. Seksualnie był wystarczający.
On był bardzo towarzyski, buzia mu się nie zamykała, wygadany, kreatywny, ale w taki męski sposób. Cały jego liczny krąg znajomych składał się wyłącznie z kolegów. Wobec dziewcząt, potem kobiet czuł się niepewnie i zachowywał się dość powściągliwie jak wielu innych mężczyzn ze ścisłym umysłem, absolwentów technicznych uczelni, gdzie studiowali prawie sami panowie i trudno było o codzienne relacje z płcią odmienną.
Moim zdaniem to nie ma co się obwiniać. Zachowywałeś się w tym obszarze jak typowy facet. Dla większości kobiet to byłoby wystarczające. Ale ta widocznie miała jakieś deficyty z dzieciństwa i potrzebowała więcej. No cóż nie wszyscy do siebie pasują.
Może ona znajdzie kogoś z dużą ilością cech kobiecych i to jej będzie bardziej odpowiadać.
