Zebrać introwertyków w jednym miejscu.

Dział forum, w którym poruszane są tematy dotyczące kontaktów międzyludzkich, a także problemów w relacjach, których przyczyną może być introwersja.

Zebrać introwertyków w jednym miejscu. Co by się wtedy stało?

zaczęłaby się impreza
11
16%
wszyscy graliby w szachy
6
9%
powietrze stałoby się ciężkie i wszyscy by usnęli
8
12%
introwertycy zamieniliby się w ekstrawertyków
26
38%
introwertycy nie wychodzą z domów
18
26%
 
Liczba głosów: 69

godot_007

Post autor: godot_007 »

Wspomniałem już przed chwilą w innym miejscu forum, że nie należy moim zdaniem zbyt sztywno traktować pojęcia introwertyzmu. Dlatego podpisuję się pod niektórymi opiniami w tym wątku i proponuję zmodyfikować temat, czy też raczej dodać pytanie pomocnicze: a co to za introwertycy, których hipotetycznie zbieramy w jednym miejscu? Pod pojęciem 'introwertyzm' kryje się cały wszechświat rozmaitych indywidualności - sugerować, że spotkanie przebiegłoby w ten czy inny sposób, jest wg mnie nadużyciem.

Z tego co widzę, na forum udzielają się zarówno zdeklarowani samotnicy, jak i osoby nie stroniące od towarzystwa, czy też izolujące się poniekąd wbrew własnej woli (nieśmiałość, lęki). Może przez fakt, że sprawa naszego introwertyzmu jest tutaj dla każdego jasna i zjawiska takie jak 'niechęć do rozmów o niczym', albo 'potrzeba samotności' traktowane są naturalnie, może dzięki tej wstępnej wiedzy i akceptacji charakterystycznych dla nas zachowań mogłoby z tego wyjść coś naprawdę interesującego i korzystnego np. dla osób, które nieśmiałość skazuje na izolację. Choć rzeczywiście, zgadzam się z przedmówcą, że raczej wskazane byłyby mniejsze grupki i pewna stopniowość w zacieśnianiu więzów - ale to przecież, na polu relacji międzyludzkich, chleb powszedni introwertyków.
rosemary

Post autor: rosemary »

Pewnie nie dowiemy się jak by to było, dopóki nie zorganizujemy takiego spotkania. Obawiam sie jednak, że przyszłoby bardzo mało osób, bo rzeczywiście trudno jest czasem wyjść z domu. Pewnie większość z nas obawiałoby się takiej konfrontacji.

Myślę, że gdyby się udało. To być może po kilku spotkaniach nawiązalibyśmy kilka dobrych, długotrwałych znajomości.
radek

Post autor: radek »

Obawiam się, że będzie trudności z miejscem takiego spotkania. Każdy, kto nie mieszka w jego pobliżu cieszyłby się z tego. Będzie miał błahy powód na nieprzyjście. Nie wiem, czy chciałbym takie spotkanie. Pewnie takie spotkanie podzieliło by się na mniejsze grupki, 2-5(max) osobowe i nie miałaby sensu...
Ale tego nie sprawdzimy, póki nie zrobimy.
Majka
Introwertyk
Posty: 84
Rejestracja: 10 mar 2007, 16:07
Płeć: nieokreślona
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Majka »

No to zróbmy :D Ja jestem chętna, bo chcę się dowiedzieć, jak będzie wygladać :wink: Jeśli zadeklarowałoby się wiele osób, to pojechałabym nawet na drugi koniec Polski.
Awatar użytkownika
Cosh!se
Intronek
Posty: 54
Rejestracja: 30 paź 2007, 19:39
Płeć: nieokreślona
Lokalizacja: Faerie

Post autor: Cosh!se »

heh, ja raczej z powodu wieku nie pojechałabym na 2 koniec Polski, ale gdyby miało być gdzież bliżej mojego miejsca zamieszkania, to czemu nie ;) .Nie lubie tracić okazji na zrobienie czegos fajnego, myśle że żałowałabym gdybym nie przyjechała na takie spotkanie.
"Poeci, magicy, żeglarze
Tancerze wojny i ja
Wygnani z miasta radości
Wygnani bez imion i ciał
Nie dla nas owoce raju"
PoCO

Post autor: PoCO »

Cosh!se pisze:heh, ja raczej z powodu wieku nie pojechałabym na 2 koniec Polski...
To ty już taka stara jesteś? :lol: Taki drobny żarcik :P

Hmmm... ja bym przyjechał, ale tylko mając pewność, że przyjedzie większość, a nie pare osób
Awatar użytkownika
underdog
Stały bywalec
Posty: 242
Rejestracja: 10 sie 2007, 17:29
Płeć: nieokreślona
Lokalizacja: Kraków

Post autor: underdog »

Mimo tego, co wcześniej pisałem, jestem bardzo ciekaw jak by takie spotkanie wyglądało. Mam wiele obaw i generalnie czarno to widzę, ale też byłbym gotów zaryzykować :P

Jako ewentualne miejsce zaproponowałbym Kraków - egoistycznie, ale też mam wrażenie, że wiele osób miałoby blisko... Znaleźliby się jacyś chętni ?
Awatar użytkownika
Cosh!se
Intronek
Posty: 54
Rejestracja: 30 paź 2007, 19:39
Płeć: nieokreślona
Lokalizacja: Faerie

Post autor: Cosh!se »

To ty już taka stara jesteś? Taki drobny żarcik
Raczej za młoda 8) (17 lat dla uściślenia :P )

Mi też pasuje Kraków ale z tą moją obecnością to nie jest na 100%.
"Poeci, magicy, żeglarze
Tancerze wojny i ja
Wygnani z miasta radości
Wygnani bez imion i ciał
Nie dla nas owoce raju"
PoCO

Post autor: PoCO »

Oy! Ja kocham Kraków! Byłem tam 2 razy w życiu, ale za pierwszym razem jak byłem mały i nic nie pamiętam. Za to za drugim razem, jakiś rok temu, po prostu się zakochałem! :D Więc dla mnie bomba!
Awatar użytkownika
el quatro
Introwertyk
Posty: 64
Rejestracja: 12 lis 2007, 15:31
Płeć: nieokreślona
Lokalizacja: Katowice

Post autor: el quatro »

Takie zgromadzenie brzmi ciekawie, na pewno będzie troche drętwo....ale od czego jest piwo:)
A tak na poważnie to pierwszym i podstawowym tematem były by nasze introwertyczne historie takie jak na forum.
Później może by sie wszystko jakoś rozkręciło.

Chciałbym poznać osoby które mają podobny problem jak ja
Majka
Introwertyk
Posty: 84
Rejestracja: 10 mar 2007, 16:07
Płeć: nieokreślona
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Majka »

Ja do Krakowa blisko nie mam, ale jeśli wszyscy chcą tam, to się dostosuję.
rawel

Post autor: rawel »

No ja z Łodzi też kawałeczek, ale mam wielką ochotę Was poznać.

Tylko zapewne ciężko będzie wybrać odpowiedni termin aby wszystkim odpowiadał ( wiadomo praca, szkoła itp. ).
Majka
Introwertyk
Posty: 84
Rejestracja: 10 mar 2007, 16:07
Płeć: nieokreślona
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Majka »

W ferie świąteczne każdy na pewno znajdzie jeden dzień wolny :)
Awatar użytkownika
grabaż
Introwertyk
Posty: 117
Rejestracja: 25 paź 2007, 9:01
Płeć: nieokreślona

Post autor: grabaż »

underdog pisze:Jako ewentualne miejsce zaproponowałbym Kraków - egoistycznie, ale też mam wrażenie, że wiele osób miałoby blisko... Znaleźliby się jacyś chętni ?
do krakowa mam blisko :wink:
pisałbym się :)
nonconformist!
____________
introvert_78%
Awatar użytkownika
Ekwiwalencja
Pobudzony intro
Posty: 144
Rejestracja: 16 lis 2007, 18:40
Płeć: nieokreślona
Lokalizacja: z własnej krainy

Post autor: Ekwiwalencja »

Byłam na jednym spotkaniu trójki introwertyków- ja i dwóch kolegów. Była cisza, niezręczna cisza, ale to chyba przez inne intencje- miała być hm... randka, a wyszło spotkanie z przyzwoitką :) Co do samotności...
"Nie można żyć z nią i bez niej, ona obejmując zmienia"/J.Szymik/
Lubię przebywać samotnie tydzień, dwa, ale jeśli od czasu do czasu nie wybiorę się z kimś na spacer, nie powymieniam myśli to wariuje ;] Ogólnie jest mi źle, smutno, depresyjnie. Ludzie są potrzebni, w małych dawkach i odpowiedni ludzie, ale zawsze ;) A na zlot się piszę, chociaż nowa tu jestem;p
ODPOWIEDZ