Listy-ktoś chętny? ;)
-
PalinaU
Listy-ktoś chętny? ;)
Cześć wszystkim! Nie wiem czy piszę we właściwym miejscu, ale już trudno. Ostatnio tak sobie pomyślałam, że fajnie byłoby nawiązać jakąś ciekawą znajomość przez pisanie listów. Nie chodzi mi tu o jakieś maile a zwykłe, tradycyjne listy, które mają w sobie jednak jakąś magię
Mam dość powierzchownych kontaktów i rozmów przez komunikatory, a takie listy moim zdaniem to świetna sprawa. Także jakby ktoś był chętny wymianą korespondencji, to pisać śmiało, a chętnie wymienię się adresami 
Re: Listy-ktoś chętny? ;)
Był już kiedyś poruszany taki temat na forum ( https://forum.introwertyzm.pl/viewtopic.php?f=7&t=715 ), niestety odzew nie był przytłaczający; choć nie ukrywam że kilka listów dzięki temu wysłałem.
Re: Listy-ktoś chętny? ;)
Ja jestem chętny ,tak sobie sięgając pamięcią to chyba nigdy w życiu nie wysłałem żadnego listu do konkretnej osoby 
- Irracjonalny
- Pobudzony intro
- Posty: 159
- Rejestracja: 14 wrz 2014, 21:12
- Płeć: mężczyzna
Re: Listy-ktoś chętny? ;)
Kiedyś pisałem... Do Mikołaja/Gwiazdora.
Nigdy nie odpisał.
Tak poza tym, to chętnie bym popisał, ale pewnie nie wiedziałbym o czym napisać.
Na chęciach się pewnie skończy.
Chyba, że padnie cała ta "cywilizacja".
Nigdy nie odpisał.
Tak poza tym, to chętnie bym popisał, ale pewnie nie wiedziałbym o czym napisać.
Na chęciach się pewnie skończy.
Chyba, że padnie cała ta "cywilizacja".
- Corpseone
- Introwertyk
- Posty: 106
- Rejestracja: 02 lip 2014, 11:25
- Płeć: mężczyzna
- Enneagram: 4w5
- MBTI: INFP
- Lokalizacja: Zawiercie
Re: Listy-ktoś chętny? ;)
To jest ciekawa idea. Kiedyś pisałem swego czasu listy do kumpla Białorusina, który studiował w Polsce, a w wakacje wyjeżdżał do siebie, do Mińska. Teraz osiedlił się na stałe w Polsce, ożenił się ze Ślązaczką i już listów nie piszemy, tylko od czasu do czasu smsy i telefony, no i kartki świąteczne, ale w każdym razie pisanie listów to miły obyczaj, który wymiera, a przyznam, że to miłe uczucie niepewności takie oczekiwanie na odpowiedź, którą przecież można by otrzymać w kilka sekund dzięki mailowi czy czatowi na Facebooku.
-
czarnadziurawelbie
- Introwertyk
- Posty: 108
- Rejestracja: 10 maja 2015, 21:09
- Płeć: kobieta
- Enneagram: 5w4
- MBTI: INFP
- Lokalizacja: gdzieś nieopodal Piotrkowa
- Kontakt:
Re: Listy-ktoś chętny? ;)
No właśnie.. a o czym można pisać w listach? Albo bym się rozpisywała na kilkanaście stron ,albo nie wiedziała co pisać. Choć sama idea bardzo ciekawa.. fajnie byłoby mieć co pokazać jak sie kiedyś dzieci będzie miało xd albo wnuki..
- aporia
- Pobudzony intro
- Posty: 138
- Rejestracja: 13 maja 2015, 18:43
- Płeć: mężczyzna
- Lokalizacja: Warszawa
Re: Listy-ktoś chętny? ;)
Ja również jestem chętny do korespondencji 
Nic się nie da zmienić, statystycznie wypada jedna śmierć na jednego człowieka.
Re: Listy-ktoś chętny? ;)
Witam, pozwólcie, że trochę odkopię temat. Jestem tu nowy i nie ukrywam, że rejestrując się na tym forum miałem nadzieję, że na taki wątek natrafię 
Nie wiem czy wiecie- być może ktoś z woj. Łódzkiego kojarzy, ale kilkanaście lat temu istniała pewna grupa zwana Krainą Listocji. Zapoczątkował ją pewien redaktor z Radia Łódź- Adam Kołaciński. Co tydzień w sobotę między 20-24 prowadził dość specyficzną listę przebojów, której słuchacze też byli dość specyficzni
tam właśnie narodziła się listocja- ludzie chętni do nawiązania korespondencji podawali swoje adresy korespondencyjne, tyle że bez nazwisk- wszyscy posługiwali się ksywkami. Wytworzyła się wtedy cała masa nowych znajomości a ludzie ci nazywali siebie listomanami. Ja pisałem tylko z 2 osobami ale znałem ludzi którzy mieli ponad 10 korespondentów. Organizowaliśmy regularne zloty zazwyczaj na Placu Wolności w łodzi a nawet chodziliśmy razem na koncerty. Tu ciekawostka- listomani byli pierwszymi fanami zespołu Coma. Chodziliśmy na ich koncerty w czasach kiedy dopiero marzyli o tym aby wydać płytę
W świat listocji wkręciła mnie moja żona- wtedy jeszcze nawet ze sobą nie chodziliśmy, ale listy i liściki pisaliśmy do siebie już w szkole
Po jakimś czasie lista przebojów znikła z ramówki ku rozczarowaniu wielu osób. Oczywiście część znajomości pozostała, niektórzy wcale nie przestali pisać, ale nie powstawały już nowe a były to czasy kiedy nie było jeszcze fb czy nk więc listomanów pokonał czas.
Zastanawiałem się czy udałoby się ponownie stworzyć coś takiego. Wiem że na pewno nie na taką skalę ale chętnie popisałbym sobie z ciekawymi osobami. Jeśli ktoś byłby chętny to zapraszam. Nie ukrywam, że wolę pisać z kobietami bo prawda jest taka, że facet nie jest w stanie się otworzyć przed drugim facetem tak jak przed osobą płci przeciwnej
Uprzedzając dziwne pytania i insynuacje- nie, moja żona nie ma nic przeciwko takim znajomościom, jesteśmy pod tym względem bardzo tolerancyjni, zresztą Ona też ostatnio wznowiła pisanie listów. Chętnie pisałbym też do niej ale to bez sensu skoro rozmawiamy ze sobą codziennie o wszystkim 
Pozdrawiam
Nie wiem czy wiecie- być może ktoś z woj. Łódzkiego kojarzy, ale kilkanaście lat temu istniała pewna grupa zwana Krainą Listocji. Zapoczątkował ją pewien redaktor z Radia Łódź- Adam Kołaciński. Co tydzień w sobotę między 20-24 prowadził dość specyficzną listę przebojów, której słuchacze też byli dość specyficzni
Zastanawiałem się czy udałoby się ponownie stworzyć coś takiego. Wiem że na pewno nie na taką skalę ale chętnie popisałbym sobie z ciekawymi osobami. Jeśli ktoś byłby chętny to zapraszam. Nie ukrywam, że wolę pisać z kobietami bo prawda jest taka, że facet nie jest w stanie się otworzyć przed drugim facetem tak jak przed osobą płci przeciwnej
Pozdrawiam