Religia, wiara

Dyskusje dotyczące życia, społeczeństwa, polityki, filozofii itp.
Awatar użytkownika
Drimlajner
Global Moderator
Posty: 2512
Rejestracja: 07 mar 2013, 21:32
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Okęcie

Re: Religia, wiara

Post autor: Drimlajner »

Podasz jakieś źródło? Nie mogę znaleźć informacji o żadnym "państwie Rzymskim" z tamtych czasów innym, niż cesarstwo rzymskie lub cesarstwo bizantyjskie. A Watykan to już nie jest Cesarstwo Rzymskie. Watykan w ogóle nie jest cesarstwem ani imperium.
No, reformy Konstantyna Wielkiego, szukaj hasła: Księstwo Miasta Rzymu.

Watykan jest spadkobiercą części dorobku Cesarstwa Rzymskiego.

To już jest tylko Twoja interpretacja z tym przejęciem roli. To nie jest to samo państwo. Równie dobrze można powiedzieć, że państwo polskie nie przestało istnieć w rezultacie zaborów, ono wtedy jedynie zmieniło swoją formę.
Bo tak było ? Gdzie w Ustawach Rozbiorowych masz likwidację państwa jakim byłą Rzeczpospolita Polska Obojga Narodów ? To była fuzja ! W której dominującą rolę prawną miał nasz protektor czyli Rosyjski Carat / Imperium Rosyjskie.

...


Dobra, w tym momencie kończę. Potrzebuje czasu na zapoznanie się z materiałami które dostarczyłeś a nie zrobię tego w 5 minut. Dlatego z mojej strony tymczasowe zawieszenie dyskusji.
Nleth

Re: Religia, wiara

Post autor: Nleth »

Nie wierzę w Boga, ani inne zabobony. Religia jest częścią polityki i nie przedstawia rzeczywistości, tylko to w co chcą wierzyć ludzie. Nie zajmuję się też filozofią, ani moralnością. Jesteśmy zwierzętami i rządzą nami instynkty. Rozum pozwala zrozumieć te instynkty, ale sam też jest częścią instynktu.
Awatar użytkownika
vragutinovic
Pobudzony intro
Posty: 169
Rejestracja: 18 lis 2012, 0:38
Płeć: mężczyzna
MBTI: INTP

Re: Religia, wiara

Post autor: vragutinovic »

Nleth pisze:Nie wierzę w Boga, ani inne zabobony. Religia jest częścią polityki i nie przedstawia rzeczywistości, tylko to w co chcą wierzyć ludzie. Nie zajmuję się też filozofią, ani moralnością. Jesteśmy zwierzętami i rządzą nami instynkty. Rozum pozwala zrozumieć te instynkty, ale sam też jest częścią instynktu.
1. W jaki sposób rozum, jedyna część psychiki zdolna do abstrahowania, a nawet "meta-abstrahowania" (nazwijmy tak roboczo również jego zdolność do analizy tego czym jest abstrakcja i abstrahowanie) może być częścią instynktu?
2. Jeśli rozum jest częścią instynktu, to które procesy racjonalne uważasz za instynktowne?
Nleth

Re: Religia, wiara

Post autor: Nleth »

vragutinovic pisze:1. W jaki sposób rozum, jedyna część psychiki zdolna do abstrahowania, a nawet "meta-abstrahowania" (nazwijmy tak roboczo również jego zdolność do analizy tego czym jest abstrakcja i abstrahowanie) może być częścią instynktu?
2. Jeśli rozum jest częścią instynktu, to które procesy racjonalne uważasz za instynktowne?
1. Ludzie są zwierzętami, czy tego chcemy, czy nie. Nasze zachowania są "zaprogramowane" przez dobór naturalny włącznie z używaniem rozumu, bo to pozwala nam przetrwać.
2. Wszystkie. Nawet wyobraźnia ma znaczenie, bo dzięki niej potrafimy przewidzieć co się może zdarzyć w przyszłości i odpowiednio się przygotować.
Rlip

Re: Religia, wiara

Post autor: Rlip »

Rozum nie może być instynktem, bo z definicji instynkt jest wrodzony, a rozum to zdolność którą nabywamy. Bez rozumu też pewnie byśmy przetrwali, ale żylibyśmy na poziomie małp. Czasem nawet pomiędzy instynktem, a rozumem zdarza się sprzeczność. Jako ludzie posiadamy system wartości, tworzymy sztukę, potrafimy odróżnić dobre rzeczy od złych, co definitywnie wyróżnia nas z pozostałych zwierząt (choć z biologicznego puntu widzenia nimi jesteśmy), a zdolności te nie mogły powstać w skutek doboru naturalnego, bo nie są niezbędne do przetrwania.
Awatar użytkownika
Coldman
Administrator
Posty: 2688
Rejestracja: 07 lip 2014, 2:27
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 4w5
MBTI: Szajs
Lokalizacja: Wielkopolska

Re: Religia, wiara

Post autor: Coldman »

Jestem katolikiem wierzę w Boga, ale co do innych postaci z chrześcijaństwa nie mam przekonania. Bóg jest na pewno i w niego wierze , choć se jego nie wyobrażam. Mam 16 lat , w tym wieku większość ludzi nie chodzi do kościoła, ale JA no może dzięki rodzicom jestem co niedziele. W kościelę jestem cicho, zawsze dla mnie to czas przemyśleń o tym i tamtym.
W sumie , w tych najgorszych chwilach jest do kogo się wzrócić , myśle że to Coś trzyma moje życie w opiece , ale też nieźle je komplikuje
Mój ulubiony wykonawca (DKA) też wierzy w Boga i często go ujmuje w piosenkach , więc też w dużą mierze dzięki niemu mam tą wiarę
Tak przy okazji macie np jakieś piosenki na ten temat
Moja modlitwa
https://www.youtube.com/watch?v=gS5xvUqe4pw
Spowiedź
https://www.youtube.com/watch?v=dHlABbCMJ2A
Daj mi znak
https://www.youtube.com/watch?v=BbFoEKbnYQ8
I wiele innych :)
Awatar użytkownika
Irracjonalny
Pobudzony intro
Posty: 159
Rejestracja: 14 wrz 2014, 21:12
Płeć: mężczyzna

Re: Religia, wiara

Post autor: Irracjonalny »

Coldman pisze:Mam 16 lat , w tym wieku większość ludzi nie chodzi do kościoła, ale JA no może dzięki rodzicom jestem co niedziele. W kościelę jestem cicho, zawsze dla mnie to czas przemyśleń o tym i tamtym.
„Gdy się modlicie, nie bądźcie jak obłudnicy. Oni lubią w synagogach i na rogach ulic wystawać i modlić się, żeby się ludziom pokazać. Zaprawdę, powiadam wam: otrzymali już swoją nagrodę. Ty zaś, gdy chcesz się modlić, wejdź do swej izdebki, zamknij drzwi i módl się do Ojca twego, który jest w ukryciu.” ~ Biblia.

Co do Twojego przekonania, że bóg istnieje... Jestem gotów zagrać sobą samym, że tak nie jest.

Ostatnio napaliłem się na Nietzschego :P:
„Kochać jednego jest barbarzyństwem, gdyż dzieje się to ze szkodą wszystkich innych. Nawet gdy się kocha Boga.”
„Silna wiara dowodzi tylko swej siły, nie zaś prawdy tego, w co się wierzy.”
„Gdyby wiara nie zbawiała, nie wierzyłoby się w nią: jakże więc mało jest warta!”
„Pierwsza myśl poranna. – Najlepszy środek, żeby każdy dzień dobrze zaczynać, jest: po przebudzeniu się pomyśleć, czyby przynajmniej jednemu człowiekowi nie dało się zrobić przyjemności. Gdyby to mogło zastąpić przyzwyczajenie do modlitwy, skorzystaliby na tej zmianie i inni ludzie.”
"Gdyby Bóg chciał stać się przedmiotem miłości, musiałby najpierw wyrzec się sądu i sprawiedliwości – sędzia, nawet łaskawy, nie jest kochany. Założyciel chrześcijaństwa nie miał na to dostatecznego wyczucia."
Awatar użytkownika
Dant3s
Rozkręcony intro
Posty: 341
Rejestracja: 17 lip 2014, 1:54
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 5w4
MBTI: ISTP

Re: Religia, wiara

Post autor: Dant3s »

Ja jestem zdania że brak dowodu nie jest dowodem braku, dlatego jestem agnostykiem :)
Awatar użytkownika
Demon Hunter
Pobudzony intro
Posty: 143
Rejestracja: 12 lip 2014, 21:31
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 5w4
MBTI: INTJ (?)
Lokalizacja: Poznań

Re: Religia, wiara

Post autor: Demon Hunter »

Co do Twojego przekonania, że bóg istnieje... Jestem gotów zagrać sobą samym, że tak nie jest.
Uważaj, żebyś kiedyś nie przegrał ;)
The future belongs to the mad
Awatar użytkownika
Drimlajner
Global Moderator
Posty: 2512
Rejestracja: 07 mar 2013, 21:32
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Okęcie

Re: Religia, wiara

Post autor: Drimlajner »

Kolega przegra na pewno.

Gdzieś tam we znanym nam wszechświecie* jest świat równoległy w którym istnieją wszystkie znane nam masowe urojenia z naszego świata takie jak skrzaty i JHWH.

*znany nam wszechświat obejmuje teorię o światach równoległych.

Ewentualnie stare i dobre, bóg istnieje bo tak napisano w jakiejś książce.

Taoizm dosyć jasno wypowiada się o waszym bogu. Istnienie stworka który stworzył tak ogromnie skomplikowany wszechświat a jednocześnie jak żywo przypomina jakiegoś niezbyt przyjemnego w obyciu starca to myślenie życzeniowe.
Awatar użytkownika
Agon
Krypto-Extra
Posty: 1064
Rejestracja: 13 kwie 2012, 15:20
Płeć: mężczyzna

Re: Religia, wiara

Post autor: Agon »

Bóg istnieje w umysłach ludzi wierzących w Niego.
Awatar użytkownika
Coldman
Administrator
Posty: 2688
Rejestracja: 07 lip 2014, 2:27
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 4w5
MBTI: Szajs
Lokalizacja: Wielkopolska

Re: Religia, wiara

Post autor: Coldman »

Czy Bóg istnieje czy nie to nie robi dużej róznicy i tak dopiero się o tym przekonamy po wszystkim. Nie traci się zbyt dużo czasu wyznając jakąś wiarę , a jeśli jednak okaże się że jest to prawdą , no to dopiero będzie niespodzianka po to jak tam serce stanie. Ludzie potrzebują autorytetów dzięki którym wiedzą jak mają podążać. No w katolicyźmie Bóg jest dobry , miłosierny i sprawiedliwy, też może chce żebym mnie takim uważano więc zaczynam wierzyć w to , a nawet uznawać za autorytet
Awatar użytkownika
Irracjonalny
Pobudzony intro
Posty: 159
Rejestracja: 14 wrz 2014, 21:12
Płeć: mężczyzna

Re: Religia, wiara

Post autor: Irracjonalny »

Drimlajner pisze:Kolega przegra na pewno.

Gdzieś tam we znanym nam wszechświecie* jest świat równoległy w którym istnieją wszystkie znane nam masowe urojenia z naszego świata takie jak skrzaty i JHWH.

*znany nam wszechświat obejmuje teorię o światach równoległych.

Ewentualnie stare i dobre, bóg istnieje bo tak napisano w jakiejś książce.

Taoizm dosyć jasno wypowiada się o waszym bogu. Istnienie stworka który stworzył tak ogromnie skomplikowany wszechświat a jednocześnie jak żywo przypomina jakiegoś niezbyt przyjemnego w obyciu starca to myślenie życzeniowe.
Jedyna teoria światów równoległych w jaką wierzę :P:
https://www.youtube.com/watch?v=K4KPo4P5T9Q
Coldman pisze:No w katolicyźmie Bóg jest dobry , miłosierny i sprawiedliwy, też może chce żebym mnie takim uważano więc zaczynam wierzyć w to , a nawet uznawać za autorytet
Bóg, który byłby, jak napisałeś: "dobry, miłosierny i sprawiedliwy" powinien mnie w takim razie naprowadzić na "właściwą drogę". Podobnie jak wszystkich innych błądzących. Taki, niestety, nie jest; Chrystus przecież dał "bilet wstępu" współukrzyżowanym. Do tego dochodzi jeszcze jego "groźba", że: "za grzechy ojców będą cierpieć dzieci do trzeciego pokolenia" (sens ten sam, możliwe, że słowa nie; pisałem z pamięci). Ciekawi mnie, czy jakikolwiek ojciec skazałby swoje dziecko na takie męki, na jakie skazał Chrystusa. Wolałbym pójść w ślady Fausta i sprzedać duszę, którą rzekomo posiadam. :lol:
Awatar użytkownika
Dant3s
Rozkręcony intro
Posty: 341
Rejestracja: 17 lip 2014, 1:54
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 5w4
MBTI: ISTP

Re: Religia, wiara

Post autor: Dant3s »

Coldman pisze:Czy Bóg istnieje czy nie to nie robi dużej róznicy i tak dopiero się o tym przekonamy po wszystkim. Nie traci się zbyt dużo czasu wyznając jakąś wiarę , a jeśli jednak okaże się że jest to prawdą , no to dopiero będzie niespodzianka po to jak tam serce stanie. Ludzie potrzebują autorytetów dzięki którym wiedzą jak mają podążać. No w katolicyźmie Bóg jest dobry , miłosierny i sprawiedliwy, też może chce żebym mnie takim uważano więc zaczynam wierzyć w to , a nawet uznawać za autorytet
Ale nie sądzisz że jeśli ludziom do bycia dobrym i kierującym się zasadami moralnymi potrzebny jest "kij lub marchewka"(piekło lub niebo) to niezbyt dobrze o nich świadczy?
W islamie jest zakaz picia alkoholu, ale duża część ludzi wychodzi z założenia że "wielki wszechmogący allah" nie widzi ich wszędzie. Kiedyś oglądałem jakiś program, w którym muzułmanie przyznawali się do picia alkoholu w "podziemnych barach" , część z nich myśli że allah ich nie widzi gdy nie mają zasięgu w telefonie...
Może założenia religii są dobre ale według mnie stosowana jest w celu trzymania w ryzach "ciemnego ludu", i nie mówię że każdy kto w coś wierzy jest półgłówkiem ale ilu jest ludzi nie tylko wierzących a stosujących się do założeń własnej wiary a ilu tych co boją się piekła.
Jeśli wiara pomaga człowiekowi być lepszym dla innych to niech sobie wierzy, mnie nie jest do tego potrzebna.
Awatar użytkownika
Drimlajner
Global Moderator
Posty: 2512
Rejestracja: 07 mar 2013, 21:32
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Okęcie

Re: Religia, wiara

Post autor: Drimlajner »

Czy Bóg istnieje czy nie to nie robi dużej róznicy i tak dopiero się o tym przekonamy po wszystkim.
&
a jeśli jednak okaże się że jest to prawdą , no to dopiero będzie niespodzianka po to jak tam serce stanie.
Moim zdaniem po wszystkim będzie dokładnie to samo co było przed wszystkim. W moim przypadku Spawacz w TV i PRL.

Obrazek
Nie traci się zbyt dużo czasu wyznając jakąś wiarę [...]
Dyskusyjne.

Katolicy przypominają trochę ten przysłowiowy lud średniowieczny który nie umiał czytać a dla którego tworzono różne broszurki obrazkowe i grafiki do powieszenia na ścianach świątyni. Przyjdzie taki wierny, raz na jakiś czas, coś zobaczy, coś usłyszy i myśli że posiadł tajemnicę wiary. Świadkowie Jehowy podchodzą inaczej do tematu. Normą są cotygodniowe spotkania w małym gronie aby wspólnie badać pismo. Normą są spotkania w terenie aby wspólnie ewangelizować.

Sam widzisz, dwa różne ryty tej samej chrześcijańskiej rodziny a już różnice w "czasie" który poświęcasz na wyznawanie.

W niektórych parafiach Katolickich jest też otwarty neokatechumenat. Spotkania w mniejszej "wtajemniczonej" w temat grupie. Cała sobota lub niedziela z głowy.
Ludzie potrzebują autorytetów dzięki którym wiedzą jak mają podążać.
Zaprawdę powiadam wam. Na początku był człowiek bez autorytetu który nie wiedział jak podążać. Wypracował metody postępowania nieśmiertelną metodą prób i błędów, i od tej pory widział jak postępować. Przypowieść nic nie warta bo dzisiejsi ludzie niewiele się różnią od tamtego pradawnego człowieka i w takiej samej sytuacji intuicyjnie postąpią tak samo.

Ew. wlezą z powrotem na drzewa i w sumie po problemie.
No w katolicyźmie Bóg jest dobry , miłosierny i sprawiedliwy...
Cóż, odpowiedzi ChopaLuftmyszy mnie przeraziły ale warto spróbować jeszcze raz. Może czegoś nowego się dowiem ? No dobra. Co rozumiesz poprzez to zdanie "Bóg jest dobry, miłosierny i sprawiedliwy ?". Przytoczysz jakieś przykłady ?

@Irracjonalny
Taki, niestety, nie jest; [...] Do tego dochodzi jeszcze jego "groźba", że: "za grzechy ojców będą cierpieć dzieci do trzeciego pokolenia" (sens ten sam, możliwe, że słowa nie; pisałem z pamięci). Ciekawi mnie, czy jakikolwiek ojciec skazałby swoje dziecko na takie męki, na jakie skazał Chrystusa.
Polecam cofnąć się do mej rozmowy z ChopemLuftmyszą bo on mi to wszystko wyłożył.

TO JEST DOBROĆ. Boskie wyroki są sprawiedliwe i dobre, tak napisano w Piśmie i tak ma być. Jeśli JHWH skazuje kogoś na śmieć to jest to dobre i sprawiedliwe, bo on sam jest dobry i sprawiedliwy, bo tak napisano w Piśmie. Nawet jak we wtorek kogoś ułaskawi za kradzież wafelka a w środę skaże na tortury za kradzież tego samego wafelka, będzie to przejaw boskiej dobroci i sprawiedliwości.

Bóg stawiając Adama i Ewę w raju, i wskazując im drzewo z którego owoców jeść nie mogą tylko po to aby po upływie tysiąca i jednej nocy posłać syna który ich z tego grzechu/błędu odkupi nie było "najdurniejszą rzeczą o jakiej słyszał cywilizowany świat", było to dobre, miłosierne & sprawiedliwe bo tak napisali w książce.
Ostatnio zmieniony 25 wrz 2014, 20:46 przez Drimlajner, łącznie zmieniany 1 raz.
ODPOWIEDZ