Czy Bóg istnieje czy nie to nie robi dużej róznicy i tak dopiero się o tym przekonamy po wszystkim.
&
a jeśli jednak okaże się że jest to prawdą , no to dopiero będzie niespodzianka po to jak tam serce stanie.
Moim zdaniem po wszystkim będzie dokładnie to samo co było przed wszystkim. W moim przypadku Spawacz w TV i PRL.
Nie traci się zbyt dużo czasu wyznając jakąś wiarę [...]
Dyskusyjne.
Katolicy przypominają trochę ten przysłowiowy lud średniowieczny który nie umiał czytać a dla którego tworzono różne broszurki obrazkowe i grafiki do powieszenia na ścianach świątyni. Przyjdzie taki wierny, raz na jakiś czas, coś zobaczy, coś usłyszy i myśli że posiadł tajemnicę wiary. Świadkowie Jehowy podchodzą inaczej do tematu. Normą są cotygodniowe spotkania w małym gronie aby wspólnie badać pismo. Normą są spotkania w terenie aby wspólnie ewangelizować.
Sam widzisz, dwa różne ryty tej samej chrześcijańskiej rodziny a już różnice w "czasie" który poświęcasz na wyznawanie.
W niektórych parafiach Katolickich jest też otwarty neokatechumenat. Spotkania w mniejszej "wtajemniczonej" w temat grupie. Cała sobota lub niedziela z głowy.
Ludzie potrzebują autorytetów dzięki którym wiedzą jak mają podążać.
Zaprawdę powiadam wam. Na początku był człowiek bez autorytetu który nie wiedział jak podążać. Wypracował metody postępowania nieśmiertelną metodą prób i błędów, i od tej pory widział jak postępować. Przypowieść nic nie warta bo dzisiejsi ludzie niewiele się różnią od tamtego pradawnego człowieka i w takiej samej sytuacji intuicyjnie postąpią tak samo.
Ew. wlezą z powrotem na drzewa i w sumie po problemie.
No w katolicyźmie Bóg jest dobry , miłosierny i sprawiedliwy...
Cóż, odpowiedzi ChopaLuftmyszy mnie przeraziły ale warto spróbować jeszcze raz. Może czegoś nowego się dowiem ? No dobra. Co rozumiesz poprzez to zdanie "Bóg jest dobry, miłosierny i sprawiedliwy ?". Przytoczysz jakieś przykłady ?
@Irracjonalny
Taki, niestety, nie jest; [...] Do tego dochodzi jeszcze jego "groźba", że: "za grzechy ojców będą cierpieć dzieci do trzeciego pokolenia" (sens ten sam, możliwe, że słowa nie; pisałem z pamięci). Ciekawi mnie, czy jakikolwiek ojciec skazałby swoje dziecko na takie męki, na jakie skazał Chrystusa.
Polecam cofnąć się do mej rozmowy z ChopemLuftmyszą bo on mi to wszystko wyłożył.
TO JEST DOBROĆ. Boskie wyroki są sprawiedliwe i dobre, tak napisano w Piśmie i tak ma być. Jeśli JHWH skazuje kogoś na śmieć to jest to dobre i sprawiedliwe, bo on sam jest dobry i sprawiedliwy, bo tak napisano w Piśmie. Nawet jak we wtorek kogoś ułaskawi za kradzież wafelka a w środę skaże na tortury za kradzież tego samego wafelka, będzie to przejaw boskiej dobroci i sprawiedliwości.
Bóg stawiając Adama i Ewę w raju, i wskazując im drzewo z którego owoców jeść nie mogą tylko po to aby po upływie tysiąca i jednej nocy posłać syna który ich z tego grzechu/błędu odkupi nie było "najdurniejszą rzeczą o jakiej słyszał cywilizowany świat", było to dobre, miłosierne & sprawiedliwe bo tak napisali w książce.