Strona 53 z 144

Re: Witam!

: 07 lip 2013, 0:22
autor: Awahatawa
Ja również witam. Fajnie, że jest forum o introwertyzmie - odkąd obejrzałam wykład TED Susan Cain o potędze introwertyków, mocno identyfikuję się z tym typem osobowości.

Re: Witam!

: 13 lip 2013, 18:35
autor: nika
Witam.
Mam na imię Monika. Jestem introwertyczką, forum znalazłam przypadkiem, spodobało mi się, więc się zarejestrowałam.
Pozdrawiam.

Re: Witam!

: 15 lip 2013, 8:58
autor: qb
Witajcie na forum.

Re: Witam!

: 16 lip 2013, 21:01
autor: violet
Ja również chcę się przywitać. Czytam forum od wczoraj i nie mogę się oderwać :-) Tak jakbym ja napisała większość tych postów ;-) że jestem introwertykiem, wiem od dawna, jednak nie zdawałam sobie sprawy, że bolączki i sprawy zajmujące introwertyków są tak bardzo zbieżne :-)
Monika z Wrocławia.

Re: Witam!

: 22 lip 2013, 13:24
autor: Donnerwetter
Witam,
Mam 22 lata, studiuje biologie w Krakowie. Jest to też moja pasja. Oprócz tego żeglarstwo i książki.
O introwertyzmie dowiedziałem się przypadkiem, przeglądając internet i czytając na wikipedii o typach osobowości. Większość opisu typowego introwertyka pasowała do mnie idealnie. Zacząłem się zastanawiać - gdzie są ci ludzie, gdzie ich spotkam skoro nie mam żadnego znajomego, który choć odrobinę by był do mnie podobny. Tak jak sporo osób tutaj pisze, myślałem że jestem zupełnie osobną wyspą, daleko od wielkich kontynentów. Aż trafiłem na forum...
Wszystko zaczęło się na przełomie liceum/studia. Chodziłem do gimnazjum i liceum w jednym miejscu, więc przez 6 lat miałem tylko jedną garstkę znajomych. Wiadomo jak to jest, jak się dorasta razem to nawet najbardziej różni ludzie się ze sobą zżywają bo dużo wspomnień, setki godzin w jednej klasie itd. Każdy wiedział, że jestem trochę inny ale cieszyłem się sympatią ludzi, chodziłem sporadycznie na imprezy bo to było apogeum buntu młodzieńczego więc alkohol,szlugi, muzyka to był prawie obowiązek. W związku z tym, że mieszkałem daleko i dojeżdżałem do szkoły to nie miałem takiego ,,obowiązku" pojawiać się na wszystkich spotkaniach, wyjściach na miasto itd. Byłem w jakiś sposób wytłumaczony i całkowicie mi to odpowiadało, nawet się nie zastanawiałem nad tym czy powinienem tam być czy nie. Po prostu siedziałem zadowolony w domu albo gdzieś spacerowałem sam. Nadeszły studia... i dostałem od życia z liścia. Nagle się okazało jak wielka przepaść jest między mną a innymi ludźmi. Jak ciężko jest mi rozmawiać z kimś nieznajomym i jak mało mnie interesuje kim on jest. Nagle się okazało jak mocno mnie męczy wspólne wracanie z zajęć jednym tramwajem. Jak wkurwia mnie siedzenie w 10 osób przed zajęciami i opowiadanie jakichś totalnych bzdur. Nawet zaczęło mnie fascynować jak to możliwe żeby tak długo kontynuować rozmowę o niczym kiedy jak już 15 zdań wcześniej bym ją zakończył. Każdy coś dorzuci, każdy po zdaniu, każdy wtrąci delikatny żarcik i wszyscy ,,he he he". Zauważyłem, że interesuje mnie wszystko oprócz ludzi. Że czas spędzony na piwie z nieznajomymi, który ma być tym czasem na zapoznanie i żeby było fajnie i żeby do kontaktów w telefonie zapisać kolejny nudny numer jest czasem najbardziej straconym. Chyba wolałbym już oddzielać mak od pieprzu, poćwiczyłbym przynajmniej precyzje. Obracam się w towarzystwie ,,biologów", od których nic się nie dowiem, nie porozmawiam na tematy nawet zbliżone do naukowych. Dowiem się tylko, że ktoś napisał egzamin na kacu i go zdał i trzeba iść dalej pić. Dlatego często bywa tak (to moja stara sztuczka), że bardzo szybko się zmywam, najlepiej żeby nikt nie widział, że odchodzę i nie wołał czemu sobie idę. Po prostu mnie nie ma. I jak już jestem w bezpiecznej odległości to wszystko co złe, puszcza. Jestem już sobą, już jest spokój. W ogóle mi nie przeszkadzają ludzie, których mijam po drodze, bo wiem że nie muszę z nimi gadać. Nie muszę się zastanawiać na odpowiedzią, nie muszę uczestniczyć w żadnej dyskusji, która i tak do niczego nie prowadzi, byle tylko kłapać jadaczką. Nie wiem jak ludzie biorą z tego przyjemność.
Uwielbiam cisze, naturę i najbardziej dzikie miejsca daleko od miasta. Prawdopodobnie z tego co napisałem wywnioskowaliście, że jestem zgorzkniałym wiecznie obrażonym gościem. Wprost przeciwnie, często się uśmiecham i bardzo mi brakuje spokojnych ludzi z którymi można pospacerować nawet w ciszy i dobrze spędzić czas. Dobrze, że istnieje to forum i dobrze że jesteście :)

Re: Witam!

: 22 lip 2013, 14:17
autor: Arab
To i ja się jakoś przywitam. Krzysztof z Gdyni, nieśmiały introwertyk. Coś czuję, że warto śledzić to forum.
Pozdrawiam

Re: Witam!

: 22 lip 2013, 23:06
autor: lea
Witajcie. :)

Re: Witam!

: 25 lip 2013, 22:46
autor: GosiaM
Cześć,
w sumie już od dłuższego czasu śledzę to forum. Trafiłam na nie dość przypadkowo, tzn. męczyło mnie to, że jestem takim "dziwakiem" i zaczęłam się zastanawiać nad ekstrawertyzmem i introwertyzmem. Trochę poczytałam i okazało się, że nie jestem jedynym "dziwakiem" na tym świecie. Nie wiem, jak Wam... ale mi od razu zrobiło się lepiej.

Re: Witam!

: 26 lip 2013, 22:26
autor: arbuz25
Witaj :).
Mnie również się zrobiło lepiej i myślę, że większości osób tutaj też.

Re: Witam!

: 28 lip 2013, 10:48
autor: Akolita
arbuz25 pisze:Witaj :).
Mnie również się zrobiło lepiej i myślę, że większości osób tutaj też.
Za wyjątkiem tej masochistycznej mniejszości, która wchodzi tu tylko, żeby się dobić. :twisted:
Witajcie nowalijki.

Re: Witam!

: 28 lip 2013, 14:56
autor: lea
@up

nah, to forum nie jest dobijające.
To na tych socjofobicznych wieje depresją najbardziej. Nie szukaj tam nadziei na lepsze jutro... ]:>

Re: Witam!

: 28 lip 2013, 16:44
autor: Akolita
Mnie dobija, ale jestem masochistą, więc wchodzę. ;p

Re: Witam!

: 03 sie 2013, 19:46
autor: LordRobson
Witam wszystkich :)
Jeśli jest tu jakaś introwertyczka ze Śląska to niech da znak ;_; >.<

Re: Witam!

: 10 sie 2013, 18:43
autor: igraszka
Fajnie macie piszecie o imprezach a ja mam problem iść do sklepu lub McDonald'sa np. bardziej wole isc na łąke i też zastanawiam się czy brać ze sobą na spacer psa :D

Re: Witam!

: 11 sie 2013, 21:30
autor: Maladict
Pozwolę sobie wkleić tutaj post, który napisałem wczoraj w dziale "Spotkania"...

Cześć. Właśnie się zarejestrowałem, i napiszę w temacie który mnie chyba najbardziej zainteresował (zwłaszcza, że nie zauważyłem działu w stylu: "przedstaw się")- przepraszam, jeśli krótki samoopis będzie uznany za offtop.

Ostatnio pomieszkuję w Krakowie - z powodu znalezienia pracy (mam zamiar się tam uczyć - więc się zadomawiam)
Na to forum kiedyś zajrzałem przelotem, kiedy zastanawiałem się czy nie jestem przypadkiem introwertykiem - czy nim jestem? - nie wiem. Nie lubię się określać w podobny sposób. Jestem natomiast typem który "żyje po swojemu" - dlatego też nie znajduję 'wspólnej fali' z większością dotychczasowych kolegów.
Mam 18 lat - w tym roku pisałem maturę(i napisałem). Mam wiele zainteresowań, natomiast niczym nie zajmuję się dogłębnie. Przeczytałem np. parę książek psychologicznych(i nie tylko), słucham dużo -bardzo różnej- muzyki, trochę zajmowałem/zajmuję się survivalem(obozy np.), jeżdżę też raczej dużo(ale nie są to jakieś setki kilometrów) na rowerze, np. po bulwarach - mam coś takiego, że trudno mi naraz opisać wszystko czym się interesowałem - przypominam to sobie spontanicznie.
Wracając do tematu - Ciągle rozmyślam o znalezieniu znajomych, myślących choć trochę podobnie do mnie - dziewczyny także(i myślę że niejeden z obecnych tu przybył na to forum z podobnymi motywami za uszami)...
A decyzja o rejestracji to był jakiś dziwny impuls - nagle znalazłem ten temat.

Więc możliwe że dołączę do któregoś spotkania.
Możliwe że napiszę przy którejś okazji więcej o sobie.
Możliwe że będę pisał tutaj mało - albo dość dużo.
Możliwe że ktoś napisze do mnie.