manat pisze: 05 sty 2018, 12:14
No take świeżutkie z wanny może i nie wonieją. Moje pierwsze skojarzenie do stopy = odór i mnie zaciekawiło czy dla amatorów stóp ta cecha też jest atrakcyjna.
Namasowałem się trochę stópek w zeszłoroczne lato i stwierdzam że... nie. Zapach był neutralny, nawet po długim spacerze, a tymczasem pot koleżanki z pracy mnie drażnił, stąd moje stwierdzenie: zapach potu osób atrakcyjnych seksualnie nie jest nieprzyjemny.
A poza tym: myć giry! Mysofiliści! Dewianci!
psubrat pisze: 07 sty 2018, 0:15
Swoją drogą, jeśliby ogół bardziej lubił widok nóg z wyraźniejszymi mięśniami, to by oznaczało, że ten ogół bardziej lubi widok nóg męskich (mniej tkanki tłuszczowej - bardziej wyrzeźbione mięśnie) od nóg żeńskich. Nie wiem, czy tak jest, ale nie można tego wykluczyć.
Męskie nóżki, damskie nóżki, co za różnica, it's all good.
https://vader.joemonster.org/upload/rcv ... 7702pl.mp4
psubrat pisze: 07 sty 2018, 0:15Idea szpilek za to nigdy do mnie nie przemawiała. Pamiętam z 15 lat temu, leciał sobie około północy w telewizji program, w którym kobiety rozbierały się w rozmaitych okolicznościach przyrody. Dla mnie dużym mankamentem wielu scen tego widowiska było to, że nie zdejmowały butów (szpilek) - nie mogłem tego pojąć - co to za rozbieranie się do naga, jeśli na nogach zostają buty - i moje wrażenia estetyczne były wskutek tego znacznie zubożone.
Nie byłeś odbiorcą tego typu treści. To erotyka / pornografia skierowana do osób mających silny fetysz obuwia czy konkretnie - szpilek. W przypadku łagodniejszych form fetyszyzmu obiekt jest tylko bodźcem wzmagającym podniecenie, natomiast przy silnych jego odmianach konkretny obiekt musi występować aby podniecenie mogło być utrzymane. Niezbyt praktyczna rzecz ale występuje, a cóż innego może być celem pornografii jeśli nie zaspokajanie wysublimowanych i ciężkich do zaspokojenia w standardowym związku gustów?
Standardowym związku w Polsce czyli w takim w którym osoby boją się otwarcie mówić o swoich fantazjach i preferencjach seksualnych, i proponować zaspokajanie tych potrzeb.
Coldman pisze: 08 sty 2018, 11:50
I potem faceci kupują swoim dziewczynom szpilki i inne ciuszki.
Całą wyprawkę! Jak szaleć to szaleć. Książka o byciu dobrą stewardessą, mundurek, obcasy na każdą porę roku i typ pogody, no bo nie może mieć tylko klasycznych, jeszcze do tego botki, kozaki i sandałki! Oczywiście wszystko na obcasie. Nie będzie przecież jak jakiś obdartus chodzić u mojego boku i mnie podniecać. Ech, kobiety to drogie hobby...
A do samych szpilek dorzuciłbym jeszcze kilka kwestii:
(Oczywiście wszystkie wcześniej wymienione kocham i szaleję.)
Stuk-stuk. Obcasy słychać gdy kobieta chodzi. Coś dla fanów ASMR.
Symbol. Przynajmniej dla mnie. Obcasy to coś co oddziela dziewczynkę od kobiety dojrzałej seksualnie. Akurat moje doświadczenia w dojrzewaniu i zwracaniu uwagi na kobiety były takie że pierwszymi obiektami westchnień były młode nauczycielki języka angielskiego a te, aby odróżnić się od uczennic, przychodziły do szkoły na obcasach. Tak mi zostało.