Strona 5 z 14
Re: Czy wolał(a)byś być ekstrawertykiem?
: 09 paź 2010, 22:16
autor: Agata
Strangeve pisze:Ja jestem skstrawertyczką, a lepię z modeliny
To nie przeszkadza

No tak, ale wtedy wyłączam komórkę, udaję, że nie ma mnie w domu i znikam dla świata na dwa dni

Re: Czy wolał(a)byś być ekstrawertykiem?
: 09 paź 2010, 22:22
autor: Strangeve
Aha,chyba,że tak. To rozumiem.
Ja znikam tylko,jak rysuję.
Re: Czy wolał(a)byś być ekstrawertykiem?
: 23 maja 2011, 9:19
autor: AnaElaine Joice
W dzieciństwie chciałam być trochę bardziej przebojowa i towarzyska, być otoczona wianuszkiem uwielbiających cię znajomych, nie uważających cię za kujona bądź nudziarza.
Ale teraz jestem zadowolona z tego jaka jestem. Już wiem że nie jestem nienormalna i to mi wystarczy. Czasem jest trudno, bywam zmęczona, mam ochotę odpocząć w samotności, ale mimo wszystko bycie introwertykiem ma też swoje zalety. Takie częste rozmyślanie na przykład. To sprawia wiele radości. Dzięki obserwacjom można bardzo wiele się nauczyć. Podczas przebywania samemu ze sobą można poświęcić czas swojemu hobby, rozwijać zainteresowania, umiejętności, mieć mnóstwo zabawy, uczyć się czegoś fajnego co nas interesuje.
Obserwując ludzi z boku, też można ich po części poznać (np. czy nie są dwulicowi, czy nie obgadują kogoś).
Wiecie że biedronki nie potrafią wzrokiem precyzyjnie ocenić odległości? Właśnie to zaobserwowałam siędząc sobie z tyłu w aucie i wyłączając się z rozmowy.

Re: Czy wolał(a)byś być ekstrawertykiem?
: 29 maja 2011, 18:30
autor: The Witcher
Nie.
Uważam introwertyzm za zaletę, ale oczywiście "bez przesady". Introwertycy nie pieprzą bez sensu 24h na dobę, więcej myślą. Z tego co widzę są też inteligentniejsi, przynajmniej w większości przypadków.
Re: Czy wolał(a)byś być ekstrawertykiem?
: 05 lip 2011, 12:17
autor: qb
Jakbym był ekstrawertykiem to bym nie miał takiej fajnej dziewczyny, więc nie

Re: Czy wolał(a)byś być ekstrawertykiem?
: 05 lip 2011, 20:57
autor: jcDenton
Jakbym był ekstrawertykiem, to by wyszło szybko na jaw jaki głupi jestem, a tak przynajmniej mogę to ukrywać. :lol:
Re: Czy wolał(a)byś być ekstrawertykiem?
: 06 lip 2011, 16:05
autor: True
Czasami bym chciała, ale tak na dłuższą metę to nie.
Wydaje mi się, że introwertycy bardzo przeżywają to, że są introwertykami, a ekstrawertyków nie obchodzi jacy są, albo nie wiedzą i nie zastanawiają się nad tym. Mają łatwiej, bo się nie przejmują. Tak myślę.
Re: Czy wolał(a)byś być ekstrawertykiem?
: 07 lip 2011, 16:39
autor: Ausencia
Chcenie nic tu nie zmieni.
Re: Czy wolał(a)byś być ekstrawertykiem?
: 01 sie 2011, 22:32
autor: Zethariel
Introwertyków jest mniej -- głupio mi przyznać, ale czuję się w pewien sposób elitarny

Niestety to uczucie pogłębia przydział do typu osobowości INTJ, który ponoć tylko 3% męskiej populacji posiada.
Nie raz się zastanawiałem jak by to było -- mieć krótszą ścieżkę którą muszą pokonać myśli zanim przejdą w czym. Energicznie bawić się ze znajomymi zamiast tęsknie patrzeć na drzwi i zegar, cierpiąc męki typu "czy to grzecznie wyjść tak wcześnie?". Nie przejmować się jutrem i płynąć z innymi w górę wodospadu na tarło...
Trochę dramatyzuję. Uwielbiam być introwertykiem -- patrzę na wszystko inaczej niż większość znajomych, tak jakby z boku, poza domkiem na lalki. Jestem Nurkiem w Labiryncie Odbić (wspaniała książka Sci-Fi, polecam, autorstwa Siergieja Łukianienki).
Z drugiej strony, czasem ogarnia człowieka pustka -- nikt w moim otoczeniu nie przejawia podobnego typu introwertyzmu (logiczne, są oni tam gdzie ja -- czyli w domach, pozaszywani w pracy lub gdziekolwiek gdzie jest cicho). Nieco mogę liczyć na mamę, która ma ten sam typ osobowości jak ja i rozumie moje bóle (i vice versa). Still, only so many subjects can be discussed with her...
Re: Czy wolał(a)byś być ekstrawertykiem?
: 05 sie 2011, 16:32
autor: Sonia
Ja wolałabym być ekstrawertyczką, bo tak jest łatwiej np. w pracy kiedy jest nudno. Ekstrawertyk pogada z drugą osobą o byle czym i odrazu mu się lepiej pracuje.
Re: Czy wolał(a)byś być ekstrawertykiem?
: 05 sie 2011, 19:17
autor: Ausencia
Zethariel pisze: Niestety to uczucie pogłębia przydział do typu osobowości INTJ, który ponoć tylko 3% męskiej populacji posiada.
I co z tego?
Mamy zacząć się już kłaniać?
Myślisz, że wynik jakiegoś testu czyni Cię wyjątkowym? Trafił Ci się tylko taki a nie inny układ literek wymyślony przez jakiegoś psychologa (btw, pewnie nie należącego do tak elitarnego grona - ukłon - jak Ty) Nie ma się czym napawać. Ot, przypadek, gra genów i pozorów.
Re: Czy wolał(a)byś być ekstrawertykiem?
: 05 sie 2011, 19:24
autor: jcDenton
Ja wolałabym być ekstrawertyczką, bo tak jest łatwiej np. w pracy kiedy jest nudno. Ekstrawertyk pogada z drugą osobą o byle czym i odrazu mu się lepiej pracuje.
Po co ma być łatwiej? Nie lepiej stawiać czoła wyzwaniom?

poza tym gdybyś była ekstrawertyczką, to byś nie była już sobą.
Re: Czy wolał(a)byś być ekstrawertykiem?
: 08 sie 2011, 13:45
autor: Sonia
Strangeve pisze:Ja już nim JESTEM xd
Co prawda,jestem jeszcze trochę nieśmiała,ale uwielbiam gadać z ludźmi.Daje mi to energię. Określiłabym siebie jako 90-95% ekstra.
Nie chcę nic zmieniać. Interesuje mnie świat zewnętrzny i czerpię energię z rozmów,spotykania innych kultur itp.
Mylisz pojęcia. Nie można zmienić się z introwertyka w ekstrawertyka i odwrotnie, a introwertyzm nie zawsze idze w parze z nieśmiałością. Ja np. nie jestem nieśmiała.
Re: Czy wolał(a)byś być ekstrawertykiem?
: 08 sie 2011, 18:28
autor: Akolita
Ja jestem drugą połówką pewnego ekstrawertyka. I tyle ekstrawertyzmu w życiu już mi zdecydowanie wystarczy.

Re: Czy wolał(a)byś być ekstrawertykiem?
: 21 sie 2011, 22:36
autor: Phoebe
Trudno odpowiedziec na takie pytanie...chyba najlepiej byc kimś pomiędzy (: Mnie osobiście osoby przesadnie extrawertyczne odbierają energię, szczególnie dziewczyny-które ciągle trajkoczą, chichrają się-wyłączam się i tylko kiwam głową uhm, taaa-po 5minutach mam dośc, ale brak mi serca uciąc "rozmowę"(monolog)i odejśc ;p
Wklejam cytat z jakiegoś wywiadu z Nosowską, pasuje do tego co napisałam:
“ W ogóle lubię po prostu sobie być. W tym sensie, że nie od razu robić jakieś zamieszanie wokół siebie. Nie zacieszać. Nie otaczać się na siłę ludźmi po to, żeby mieć takie poczucie szumu, który sprawi, że będę czuła, że żyję. Potrafię czuć, że żyję, kiedy siedzę po cichu. ”
— Kasia Nosowska,