2021, koniec hegemonii Stanów Zjednoczonych?

Dyskusje dotyczące życia, społeczeństwa, polityki, filozofii itp.
Awatar użytkownika
tonerek
Intro-wyjadacz
Posty: 434
Rejestracja: 17 mar 2019, 17:20
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 5w4
Lokalizacja: Kraków

Re: 2021, koniec hegemonii Stanów Zjednoczonych?

Post autor: tonerek »

A gdzie te rozmowy biznesowe na który niby liczył Putin?

Scenariusz takiego spotkania który ukontentowałby polską publiczność: wjeżdża Trump na białym koniu, łaskawą ręką podaje rękę do pocałowania batiuszce Putinowi. Z dala słychać prokukraiński protest, nad bazą powiewa ukraińska flaga i temu podobne bzdety.

Ogólnie cokolwiek by się nie stało na Alasce to się w Polsce nie podoba a priori, bo jakże mogło dojść do takiego spotkania na Przenajświętszą Panienkę?

A co do rezultatów to się jeszcze okaże: pożywiom uwidim. Moim zdaniem w Rosji też widzą że dużo więcej nie ugrają i chcą to zakończyć zagarniając Ukrainie ile się tylko da. Dogrywka w każdym razie niedługo, prawdopodobnie w okolicach tygodnia.
Awatar użytkownika
Dżery
Intronek
Posty: 46
Rejestracja: 18 maja 2018, 21:07
Płeć: mężczyzna

Re: 2021, koniec hegemonii Stanów Zjednoczonych?

Post autor: Dżery »

dzisiaj Trump spotyka się z Załeńskim.
Zastanawiam się, co zrobią Ukraińcy jeżeli dostaną propozycję zawarcia pokoju za cenę oddania Donbasu bez walki.

Z jednej strony, oddawać teren bez walki agresorowi to właściwie oznaczałoby zwycięstwo Rosji.
Z drugiej strony, analitycy szacują, że jeśli wojna będzie wyglądać tak jak obecnie, Rosja w ciągu 3-5 lat i tak zajmie Donbas.

Co byście wybrali na ich miejscu?
Awatar użytkownika
Percy
Rozkręcony intro
Posty: 344
Rejestracja: 01 wrz 2019, 12:08
Płeć: mężczyzna

Re: 2021, koniec hegemonii Stanów Zjednoczonych?

Post autor: Percy »

Dżery pisze: 18 sie 2025, 15:24 Z drugiej strony, analitycy szacują, że jeśli wojna będzie wyglądać tak jak obecnie, Rosja w ciągu 3-5 lat i tak zajmie Donbas.
3-5 lat na zajęcie samego Donbasu, przy obecnym poziomie strat, to totalna katastrofa dla Rosji.

Ogólnie to wiele się może zmienić w ciągu najwyższych paru lat. Z tego co kojarzę, propaganda rosyjska już zaczęła przygotowywać społeczeństwo na zamrożenie konfliktu. Np. planują uczynić inne miasto stolicą okręgu Chersońskiego zamiast bić się o Chersoń jako taki. Stopy kredytów są na jakimś kosmicznym poziomie i bank centralny ostrzega, że będzie tylko gorzej. Czy mogą dalej brnąć w to gawno, pewnie mogą, ale woleliby złapać oddech.
Awatar użytkownika
Drimlajner
Global Moderator
Posty: 2512
Rejestracja: 07 mar 2013, 21:32
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Okęcie

Re: 2021, koniec hegemonii Stanów Zjednoczonych?

Post autor: Drimlajner »

Dżery pisze: 18 sie 2025, 15:24 Co byście wybrali na ich miejscu?
Sprzedałbym Putinowi Donbabwłe i Ługandę w zamian za zamrożenie wojny i wolną rękę w sprawach kontaktów z NATO i UE. Zamrożenie bo Chersoń i tak w ciągu następnych 10 lub 20 lat będzie przyczyną wznowienia konfliktu, i tego Ukraina nie uniknie. Niestety Putin w sprawach kontaktów z NATO i UE jest na nie, ale Trump podchodzi do wszystkiego jak do negocjacji biznesowych, i może coś można wynegocjować.

Obecnie jest to najlepsze rozwiązanie moim zdaniem.
Dżery pisze: 18 sie 2025, 15:24 Z jednej strony, oddawać teren bez walki agresorowi to właściwie oznaczałoby zwycięstwo Rosji.
Z drugiej strony, analitycy szacują, że jeśli wojna będzie wyglądać tak jak obecnie, Rosja w ciągu 3-5 lat i tak zajmie Donbas.
No nie do końca jest to zwycięstwo bo Rosja w trakcie konfliktu to planowała zająć Kijów i całkowicie sobie podporządkować Ukrainę, a dostanie ewentualnie cztery przygraniczne regiony, i wcale nie jest powiedziane, że te regiony przejmie w całości i nienaruszone, tak jak Krym. Rosja jest w stanie osiągnąć swoje cele minimum. Tak bym to określił.

3 lata dotychczasowych walk plus 3-5 lat na zajęcie Donbasu to bardzo słaby wynik. Bitwa na Łuku Kurskim to lipiec 1943, Kocioł pod Czerkasami to luty 1944, rozbicie Grupy Armii Środek to czerwiec 1944. Związek Radziecki przy dużo silniejszym przeciwniku był w stanie osiągnąć więcej w krótszym czasie, a Rosja ugrzęzła na Ukrainie, de facto swoim lustrzanym odbiciu. Nie wiem czy jest sens robienia porównań innych niż Rosja do Rosji, ale to byłby już zupełny blamaż.
patha
Intromajster
Posty: 477
Rejestracja: 18 sty 2016, 5:12
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 5w4
MBTI: INTP/J-T

Re: 2021, koniec hegemonii Stanów Zjednoczonych?

Post autor: patha »

Fyapowah pisze: 16 sie 2025, 9:10
No i nawet Putin wiedział że tak się należy zachować i to zadziałało, Trump cały w skowronkach. To niesamowite jak Zelenski to spartaczył.
Tak się rozmawia z Pomarańczowym Słońcem Ludzkości:

https://x.com/p_zuchowski/status/1960533251539526088
Awatar użytkownika
Agon
Krypto-Extra
Posty: 1064
Rejestracja: 13 kwie 2012, 15:20
Płeć: mężczyzna

Re: 2021, koniec hegemonii Stanów Zjednoczonych?

Post autor: Agon »

Awatar użytkownika
Drimlajner
Global Moderator
Posty: 2512
Rejestracja: 07 mar 2013, 21:32
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Okęcie

Re: 2021, koniec hegemonii Stanów Zjednoczonych?

Post autor: Drimlajner »

Awatar użytkownika
Agon
Krypto-Extra
Posty: 1064
Rejestracja: 13 kwie 2012, 15:20
Płeć: mężczyzna

Re: 2021, koniec hegemonii Stanów Zjednoczonych?

Post autor: Agon »

Wywiad dotyczący kryzysu metali ziem rzadkich i monopolu Chin w tym temacie, co jest problemem dla USA
patha
Intromajster
Posty: 477
Rejestracja: 18 sty 2016, 5:12
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 5w4
MBTI: INTP/J-T

Re: 2021, koniec hegemonii Stanów Zjednoczonych?

Post autor: patha »

Ech, po to te wielkie serwerownie pasą miesiącami te modele AI na miliardach ukradzionych danych, przyspieszając przy tym globalne ocipienie, żeby ludzie mogli sobie kreować filmiki oparte na tym, co się kiedyś bazgrało po biurku w podstawówce.
Lem się w grobie przewraca.

https://x.com/EricLDaugh/status/1979725133158965416
Awatar użytkownika
Agon
Krypto-Extra
Posty: 1064
Rejestracja: 13 kwie 2012, 15:20
Płeć: mężczyzna

Re: 2021, koniec hegemonii Stanów Zjednoczonych?

Post autor: Agon »

Dr Piotr Napierała porównuje Europejczyków i Amerykanów
Awatar użytkownika
Drimlajner
Global Moderator
Posty: 2512
Rejestracja: 07 mar 2013, 21:32
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Okęcie

Re: 2021, koniec hegemonii Stanów Zjednoczonych?

Post autor: Drimlajner »

Powolutku należy aktualizować swoje mapy mentalne, bo już nie Afryka, a Rosja stała się numerem jeden jeśli chodzi o zakażenia wirusem HIV.
Liczba zakażeń wirusem HIV wśród rosyjskich żołnierzy wzrosła aż 20-krotnie od początku inwazji na Ukrainę w 2022 roku. Jak podaje „Times”, za ten dramatyczny wzrost odpowiada zachowanie wojskowych, którzy w obliczu wojny masowo podejmują ryzykowne zachowania seksualne i używają tych samych igieł do narkotyków.
Według raportu think thanku Centrum Carnegie wysokie wskaźniki pokazują, że „zakażenie wirusem HIV nie jest przenoszone wyłącznie poprzez kontakty z krwią w wyniku powstałych ran wojennych i ich leczenia”. Analitycy stwierdzili, że żołnierze podejmują ryzykowne zachowania seksualne, a także używają tego samego sprzętu przy zażywaniu narkotyków, w związku z tym, że „walcząc na froncie, żyją każdym dniem, jakby był ich ostatnim w życiu”.
Rosja znajduje się w pierwszej piątce krajów o najwyższym wskaźniku zakażeń wirusem HIV na świecie. Liczba zarejestrowanych zakażonych to na ponad 1,1 mln osób, przy czym uważa się, że liczba ta jest większa i może przekraczać 1,5 mln ludzi.
https://www.poradnikzdrowie.pl/aktualno ... -7YbB.html

+/- 3 miliony żołnierzy i poborowych na 4 lata wojny. Milion rannych w systemie przy którym NFZ to luksus.
Ważna perspektywa w świetle rychłego upadku Europy.
Awatar użytkownika
Drimlajner
Global Moderator
Posty: 2512
Rejestracja: 07 mar 2013, 21:32
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Okęcie

Re: 2021, koniec hegemonii Stanów Zjednoczonych?

Post autor: Drimlajner »

@Agon wrzucił na mChat stosunkowo ciekawą rozmowę w temacie nie tyle co USA i Wenezueli, ale sytuacji Polski w stosunku do ostatnich wydarzeń w Ameryce, więc przeklejam, a od siebie dodam Wolskiego o Wojnie.




Uwaga do Wolski o Wojnie. Wolski uważa, że Rosjanie na Hostomelu odnieśli sukces. Czy wyrzucenie na lotnisku desantu w celu zajęcia tego lotniska pod przyszły przerzut wojska i uzbrojenia, po czym wycofanie się z tego lotniska po 24h bez otrzymania przerzutu wojska i uzbrojenia, a następnie wdanie się w ciężkie podmiejskie walki, a ostatecznie ucieczka na północ, jest sukcesem, czy nie, to każdy potrafi sobie odpowiedzieć.

Trump ma taką metodę, że lubi od czasu do czasu wrzucić jakąś głupotę aby gawiedź zajęła się tym co nieistotne. Przykładów jest mnóstwo. Ostatnio podarował nam pod choinkę pomysł na Trump Class Battleship i wszyscy OSINTowcy tańczyli z zachwytu nad ideą pancerników w XXI wieku, zamiast przyglądać się temu co obecnie US Navy knuje, a knuło potencjalny desant na Wuwuzelę.

Image

A pancernik nie powstanie bo secundo jest przestarzały w stosunku do tego co działo się na morzach w latach 1918 i 1939-1945, a primo, odwróciłem kolejność, USA mają stocznie zawalone zamówieniami na kolejne naście lat i nie ma gdzie tego zbudować na obecną chwilę. Nie mniej, jedyne co ciekawe z tego projektu, czyli działo elektromagnetyczne, wiem, że lubicie technologiczne ciekawostki, omawia poniższy film.



Radzę jednakże pohamować zachwyty bo wciąż, pomimo odgrażania się, że Missisle Mafia, Boeing Fuckuptwórca i Melon Piżmo dzięki któremu człowiek postawił nogę na Księżycu, to wciąż: rakieta > śmieszna elektromagnetyczna armatka.

A wracając do Wuwuzeli to osobiście myślę, że tak jak się mówi: upiec dwie pieczenie na jednym ogniu, to Trump zrobił BBQ dla całego hrabstwa na jednym ogniu, a za najważniejszy punkt uznałbym zagranie Chińczykom na nosie, co raczej ogólnodostępna narracja pomija. Delegacja Chińczyków spotkała się z Maduro na kilka godzin przed porwaniem. Chińczycy byli zainteresowani ropą i metalami rzadkimi. Chińczycy dostarczali uzbrojenia i (co najważniejsze) radarów. A Amerykanie, jak to Wolski ujął, wzięli brudną szmatę z wiadra i chlust, Chińczykom w twarz.

Domniemania, że wcale niewykluczone czy ktoś z reżimu nie poszedł na współpracę aby pozbyć się Maduro jeszcze bardziej dodaje smaczków.

Rewolucji w Wuwuzeli prawdopodobnie nie będzie, ale reżim pewnie podejmie jakąś grę ze Stanami tak aby uplasować się w pozycji 50/50 wpływy USA i Chin. USA też jest zainteresowane inwestowaniem w Amerykę Południową. Nie jest to nic, niesłychanego. Jezu w Tropiko też się gra tak aby mieć 50/50 poparcie u kapitalistów i u komunistów, aby nie przypłynęły stateczki jednych, albo drugich, bo wtedy kontenerowce nie przychodzą do portów i nie ma pieniążków.

Ale w Europie wybiło szambo.

Maduro = Zełenski, no tak to nie jest.

Europa musi przejść psychologiczny proces aby ostatecznie zaakceptować obecną epokę, bardzo podoba mi się powyższe stwierdzenie. 2019 rok minął i nie wróci, a w Europie chyba nadal dominuje myślenie, że jaka tam pandemia, jaka tam Grenlandia, jaka tam nieograniczona migracja z Afryki, jaka tam Ukraina, za 15 minut znów będziemy podpisywać z Putinem umowy na kopaliny.

Trump wielokrotnie mówił, że Europa musi wziąć się w garść i zadbać o własne bezpieczeństwo bo USA nie będą wiecznie pilnować naszych spraw. USA mają ważniejsze rzeczy na głowie, np. Pacyfik, np. Amerykę Południową. Oczekują od Europy partnerstwa, a nie pasożytnictwa. Mnie się takie podejście podoba i popieram wywieranie na Europie presji, bo nie ma co udawać, nie nastąpił koniec historii, nie można spocząć na laurach i liczyć na to, że nic się już nie zmieni.

Połówka obecnej dekady nie jest wcale łatwa, ale na stole leżą naprawdę katastroficzne scenariusze na za 20 lat, np. na czas kiedy Rosja odbuduje swój potencjał po zakończeniu wojny na Ukrainie i będzie gotowa aby ruszyć ponownie. Wywierana na nas obecnie presja to jest nic w porównaniu do tego co będzie w przyszłości.
ODPOWIEDZ