Strona 4 z 17
: 02 sty 2008, 17:12
autor: Sorrow
Ekwiwalencja pisze:Ja chcę pisać i z tego żyć

Albo z czytania książek ;p
Jeszcze nie wiem kto będzie mi płacił za pisanie np. recenzji ale...

A jakby ktoś chciał mi robić okładkl to ja chętnie

Heh

...
Pisarze mają przegrane dzięki bibliotekom

.
: 02 sty 2008, 17:30
autor: Cliodne
Pisarz - fajny fach dla intro:]
Ale chleba z tego nie bedzie, wiem cos o tym
byłam ostatnio w pośrednictwie pracy, robiłam testy psychologiczne, wyszło mi że praca zw z geografią to jest coś dla introwertyka
wyszło mi jeszcze ze sie nadaje na kapitana statku morskiego i mnicha buddyjskiego, ale to raczej odpada;]
: 02 sty 2008, 19:16
autor: Sorrow
Cliodne pisze:byłam ostatnio w pośrednictwie pracy, robiłam testy psychologiczne, wyszło mi że praca zw z geografią to jest coś dla introwertyka
wyszło mi jeszcze ze sie nadaje na kapitana statku morskiego i mnicha buddyjskiego, ale to raczej odpada;]
O! To ciekawe

.
Jak ostatnio się zgłosiłem do urzędu pracy to szmata w doradztwie zawodowym była oburzona, że nie wiem do jakiej chcę iść pracy a potem nawet zaczęła rzucać hasła w stylu "nie od razu się jest dyrektorem". Tak jakby dyrektor niby się czymś różnił od sprzątacza

.
: 02 sty 2008, 22:34
autor: Cliodne
Jak ostatnio się zgłosiłem do urzędu pracy to szmata w doradztwie zawodowym była oburzona, że nie wiem do jakiej chcę iść pracy a potem nawet zaczęła rzucać hasła w stylu "nie od razu się jest dyrektorem". Tak jakby dyrektor niby się czymś różnił od sprzątacza .
Nie 'szmata' tylko kobieta, a po drugie to powinna Ci pomóc a nie sie oburzać.
No wiesz jak na mnie to dyrektor rózni sie z deczka od sprzatacza;] ale to niegdy nie oznaczało ze dyrcio jest bardziej wartosciowy niz ten drugi.
A czesciej jest naodwrót..
A co do pracy to stwierdzilam ze wole miec spokojną, odpowiednia do mojej introwertycznej natury niz jakbym miala zarabiac krocie męcząc sie
: 03 sty 2008, 0:11
autor: Sorrow
Cliodne pisze:Nie 'szmata' tylko kobieta, a po drugie to powinna Ci pomóc a nie sie oburzać.
No, dlatego właśnie szmata

.
Cliodne pisze:No wiesz jak na mnie to dyrektor rózni sie z deczka od sprzatacza;] ale to niegdy nie oznaczało ze dyrcio jest bardziej wartosciowy niz ten drugi.
A czesciej jest naodwrót..
Tak czy siak, równie dobrze mi mogła powiedzieć, że nie od razu się zostaje prostytutką. Nie wiem w ogóle skąd wzięła pomysł, że, Ja mam wiedzieć gdzie chcę pracować. Szukam pracy bo muszę jakoś przeżyć a nie dlatego, że chcę coś z tych rzeczy robić.
: 07 sty 2008, 1:27
autor: Sorrow
Nie no, teraz muszę znaleźć sobie pracę i tak szczerze mówiąc, to jak widzę te nazwy dostępnych zawodów, to po prostu czuję obrzydzenie. Normalnie to wszystko jest takie obce i obrzydliwe, prawie jak prostytucja albo występowanie w filmach pornograficznych.
: 07 sty 2008, 19:34
autor: rosemary
Szukając pracy przejrzałam setki ofert dotyczących różnych zawodów i stanowisk i z dnia na dzień popadałam w coraz większą rezygnację. Nie potrafiłam dopasować się do żadnej z tych "szufladek". Uznałam, że takiego zawodu do jakiego byłabym stworzona, gdzie mogłabym się realizować, wykorzystywać wszystkie moje "mocne strony" i talenty, a słabości nie stanowiłyby problemu, po prostu jeszcze nie wymyślono. Poza tym musiałoby to być zajęcie na tyle płatne, bym przynajmniej mogła z niego wyżyć (tj. wynająć mieszkanie, coś jeść i mieć się w co ubrać - czyli żadnych ekstrawagancji). Z tych powodów do dziś nie wiem jaki zawód chciałabym wykonywać - póki co znalazłam tymczasowo inny, choć jako introwertyczka nie potrafię się w nim odnaleźć.
: 07 sty 2008, 22:12
autor: Sorrow
Najgorsze jest to, że normalna praca wiąże się dla mnie z nieznośnym bólem psychicznym związanym z koniecznością przebywania w obcej nierzeczywistości

.
: 07 sty 2008, 22:46
autor: Cliodne
Najgorsze jest to, że normalna praca wiąże się dla mnie z nieznośnym bólem psychicznym związanym z koniecznością przebywania w obcej nierzeczywistości .
też tak mam, ale jezeli nie bylabym zmuszona uczyc sie lub pracowac, moglabym sie utopic w swoim introwertycznym swiecie w ktorym jak dla mnie jest za miło:D
heh, dla intro świadomość ze coś MUSI i to SZYBKO jest horrorem
: 07 sty 2008, 23:13
autor: Sorrow
Zastanawiam się, czy da się coś z tym zrobić. Zna ktoś może jakiś sposób na to, by pracować i być z tym szczęśliwym?
: 07 sty 2008, 23:18
autor: underdog
Jak nie wymyślisz czegoś, co mógłbyś robić i czuć się z tym dobrze, to nie ma bata. A jak wymyślisz to wiadomo.
: 07 sty 2008, 23:30
autor: Cliodne
Jak nie wymyślisz czegoś, co mógłbyś robić i czuć się z tym dobrze, to nie ma bata. A jak wymyślisz to wiadomo.
też. oprócz tego trzeba ładować 'akumulatorki' jak najczęściej
: 08 sty 2008, 20:30
autor: rosemary
Cliodne pisze:
heh, dla intro świadomość ze coś MUSI i to SZYBKO jest horrorem
Święte słowa!!! Tak się dziś czułam w pracy, gdy szefowa po raz kolejny stanęła mi nad głową i z niezadowoleniem stwierdziła: "To trwa za długo". Słyszę to co najmniej 2-3 razy w tygodniu.
Im bardziej mnie pogania i naciska, tym gorzej pracuję, bo się stresuję i to kompletnie pozbawia mnie energii, a najprostsze czynności stają się niemal niewykonalne. HORROR!!!
: 10 sty 2008, 1:23
autor: radek
Też nie lubię, jeśli coś trzeba zrobić szybko, ja zawsze działam z "opóźnionym zapłonem." Chciałbym utrzymywać się z rysowania, ale z tego raczej nie da się utrzymać. Jeszcze mam czas, by zastanowić się nad pracą, jak na razie muszę się tylko uczyć, a co będzie dalej, to zobaczymy...
: 10 sty 2008, 13:53
autor: Sorrow
Najchętniej to bym został dziennikarzem, tak bym mógł dokopać tym zdegenerowanym politykom i innym psychopatom :evil: .