Strona 3 z 3

Re: Introwertyzm a sukces finansowo-zawodowy

: 12 kwie 2010, 12:10
autor: underdog
Mi również nie zależy, może przyjdzie, ale to nie priorytet. Natomiast czuję narastającą presję otoczenia żeby robić karierę. Coś jak problem z byciem singlem – w końcu wszyscy zaczną wskazywać palcem. Odpuszczą dopiero gdy stwierdzą, że i tak nic z delikwenta nie będzie, szkoda ich "troski".

Re: Introwertyzm a sukces finansowo-zawodowy

: 12 kwie 2010, 12:53
autor: Piorun23
Ja robię karierę :wink: - gdy ktoś mnie spyta ( a szczególnie gdy nagabuje) odpowiadam że "zbieram materiały do doktoratu" :D A czy zacznę go robić za rok, czy za 5 lat... to się okaże :mrgreen:

Do tego że część ludzi ma mnie za niegroźnego przygłupa co zamiast Zarabiać Pieniądze, Zakładać Rodzinę i Wychowywać Dzieci zajął się jakąś tam głupią nauką i fotografią zdążyłem przywyknąć :mrgreen:

Re: Introwertyzm a sukces finansowo-zawodowy

: 12 kwie 2010, 21:01
autor: Inno
No wiecie, dalej się dość powszechnie uważa. że mężczyzna jest jak bank - musi zarabiać. :P

Ja bym chciała mieć tyle pieniędzy, żeby było mnie stać na różne przyjemności w życiu, w końcu ma być przyjemne. 8)
A w swoim zawodzie chciałabym być dobra i odnosić sukcesy, mieć osiągnięcia, ale kariera dla kariery to jakiś szajs.

Re: Introwertyzm a sukces finansowo-zawodowy

: 12 kwie 2010, 22:14
autor: MetalMan
Inno pisze:Ja bym chciała mieć tyle pieniędzy, żeby było mnie stać na różne przyjemności w życiu, w końcu ma być przyjemne. 8)
Ja bym chciał tyle, żeby starczyło na spokojne życie na przeciętnym poziomie. :roll:
Inno pisze:A w swoim zawodzie chciałabym być dobra i odnosić sukcesy, mieć osiągnięcia, ale kariera dla kariery to jakiś szajs.
A czym jest kariera dla kariery? :roll: O co w niej chodzi jeśli nie o sukcesy i osiągnięcia? :wink:

Re: Introwertyzm a sukces finansowo-zawodowy

: 13 kwie 2010, 14:27
autor: Inno
MetalMan pisze:Ja bym chciał tyle, żeby starczyło na spokojne życie na przeciętnym poziomie. :roll:
A jaki to dla Ciebie przeciętny poziom? Ja w sumie nie wiem, czy mój miałby być przeciętny czy nie.
MetalMan pisze:A czym jest kariera dla kariery? :roll: O co w niej chodzi jeśli nie o sukcesy i osiągnięcia? :wink:
Z zewnątrz może nie zawsze być widać różnicę, bo to kwestia motywacji. Czy pracujesz tylko po to, żeby zostać np. prezesem, mieć duże zarobki i pozycję, czy też fascynuje Cię Twój dziedzina, chcesz się w nią wgłębiać i mieć dokonania np. napisać książkę, zrobić badania, doktorat, ulepszać firmę itp., długo by wymieniać. Drugie też może prowadzić do dużej kasy, uznania w środowisku, dyrektorskiego stołka, ale nie one są głównym celem.

Re: Introwertyzm a sukces finansowo-zawodowy

: 13 kwie 2010, 18:17
autor: Kamil
Inno pisze: Z zewnątrz może nie zawsze być widać różnicę, bo to kwestia motywacji. Czy pracujesz tylko po to, żeby zostać np. prezesem, mieć duże zarobki i pozycję, czy też fascynuje Cię Twój dziedzina, chcesz się w nią wgłębiać i mieć dokonania np. napisać książkę, zrobić badania, doktorat, ulepszać firmę itp., długo by wymieniać. Drugie też może prowadzić do dużej kasy, uznania w środowisku, dyrektorskiego stołka, ale nie one są głównym celem.
Czyli cytując z filmu "Pieniądze to nie wszystko, to tylko premia za dobrą koncepcję"

Re: Introwertyzm a sukces finansowo-zawodowy

: 13 kwie 2010, 21:01
autor: Piorun23
Wole określenie "pieniądze to tylko jedna z metod prowadzenia punktacji"

Re: Introwertyzm a sukces finansowo-zawodowy

: 29 kwie 2010, 23:36
autor: extraintro
W dzisiejszym świecie trzeba umieć się sprzedać. Kontakty są ważne. Oczywiście konkretne rozmowy w biznesie to jedno... ale te mniej formalne czasem są ważniejsze. Biznes robi się z ludźmi, a jak jest wybór z kim robić to lepiej z osobami, które bardziej lubimy. Jednak myślę, że to kwestia nauczenia się pewnych umiejętności. To, że ktoś jest intro nie powinno być pretekstem dla takiej osoby, że się nie nadaje do biznesu czy nie osiągnie sukcesu ;)

Znane są przypadki osób, którym mówiono, że się nie nadają z powodu X (np. alergii, choroby, jakieś dysfunkcji, wzrostu, wieku, rasy) a odniosły sukces ;)

Podobnie jak np. ze sportowcami. Niektórzy rodzą się z talentem (choć dalej muszą trenować ciężko by być na topie), niektórzy wszystko zawdzięczają swojej determinacji i ciężkim treningom i być może nie są w TOP10 to są np. w TOP 100 czy nawet TOP 1000 (w zależności od sportu) co jest wystarczającym sukcesem :)

ps. Warren Buffet - introwertyk, bardzo bogaty człowiek, który zarobił fortunę na giełdzie ;)
źródło: http://przekroj.pl/ludzie_sylwetki_artykul,1035.html

Jego życie rodzinne również niczym szczególnym się nie wyróżnia, przynajmniej jak na amerykańskie standardy. Do 1977 roku mieszkał z żoną Susan i trójką dzieci. Wtedy to Susan oświadczyła publicznie, że „jej mężowi do życia wystarcza ciekawa lektura i sprawna żarówka”, i odeszła od niego. Jednak zanim to uczyniła, przedstawiła małżonkowi swoją następczynię, 60-letnią emigrantkę z Łotwy Astrid Menks. Buffett szybko zaakceptował zastępstwo, w jednym ze swoich sklepów jubilerskich kupił Astrid pierścionek zaręczynowy (korzystając ze zniżki, która przysługiwała mu jako pracownikowi firmy) i w 2006 roku, dwa lata po śmierci Susan, ożenił się z Łotyszką. Po uroczystości zabrał swoją nową małżonkę na pieczoną rybę do pobliskiej smażalni.
;)