Li_Gunss pisze:ale uwielbiam również przebywać w gronie najbardziej bliskich i zaufanych przyjaciól. Podejżewam więc,że nie jest to typowy introwertyzm, lub też nauczyłam się juz w pewnym stopniu nad nim panować i wyważyć życie towarzyskie.
Nie jestem pewna, czy w ogóle istnieje coś takiego, jak typowy introwertyzm. Nie jest tak, że introwertyk to od razu skrajny introwertyk, co na ludzi warczy i z nikim nie chce mieć do czynienia. Introwertycy jak najbardziej mogą mieć potrzebę poprzebywania z innymi (i prawie wszyscy mają) , mogą chcieć mieć znajomych, a nawet tych znajomych lubić.

I nie znaczy to, że nie nie są typowymi czy prawdziwymi introwertykami, bo takie pojęcia tak na prawdę nic nie znaczą, nie mają odbicia w rzeczywistości.
Panować nad introwertyzmem? Wyobraziłam sobie wielką bestię rzucająca się w klatce.
Myślę, że introwertycy o wiele chętniej spotykaliby się z ludźmi i milej kojarzyli sobie spotkania z innymi, gdyby mieli właśnie takie małe kameralne grono świetnie się znających ludzi, gdzie czuliby się akceptowani i szanowani. Bo chyba właśnie poczucie, że inni nie akceptują ich, nie szanują i że właściwie nic tu po nich, najmocniej ich hamuje. Tak więc bardzo korzystnie dla Ciebie, że masz taką swoją zaufaną paczkę. A im więcej z nią przebywasz, ttym staje się to łatwiejsze i mniej męczące.
Li_Gunss pisze:Ostatnio jednak mam potrzebę poznania osoby nadającej na podobnych falach .. czy Wy dobrze czujecie się w relacjach z innymi introwertykami i czy to ma sens(pytam,gdyż nie doświadczylam jeszcze takiego kontaktu

). ?????????
Ja się czuję najlepiej z innymi introwertykami. Moim zdaniem więc ma sens znajomość z introosobą, tylko pamiętaj, że nie wystarczy sam introwertyzm, żeby załapać dobry kontakt. :wink: