Re: Niezależność a dom
: 17 maja 2020, 23:06
Tak dzisiaj krótko, może się rozwinę potem.
Co przyjadę do mieszkania w Poznaniu odczuwam, że moje miejsce jest w domu rodzinnym. Wystarczy, że tam spotkam się z kumplami i coś porobimy. To daje mi dużo szczęścia.
Jestem człowiekiem, który nie narzeka jakoś na samotność, przyzwyczajam się do danego stanu rzeczy. W obecnej sytuacji jestem tutaj w Poznaniu wiecznie sam, spotykam się tylko z ludźmi z pracy. Nawet jak to się skończy, to za dużo się w tej kwestii nie zmieni.
Tak naprawdę, to mnie tylko praca trzyma w Poznaniu. Bo na wsi zarabiałbym minimum, a tutaj w Poznaniu jest już kwota, która mnie zadowala. Lepiej mi się finansowo opłaca dojeżdżać co weekend do domu rodzinnego, niż pracować na miejscu.
Wiem już, że raczej w tym Poznaniu zostanę, zmieniam mieszkanie, żeby mieć bliżej pracy. Mam jeszcze na decyzje 13 dni.
Co przyjadę do mieszkania w Poznaniu odczuwam, że moje miejsce jest w domu rodzinnym. Wystarczy, że tam spotkam się z kumplami i coś porobimy. To daje mi dużo szczęścia.
Jestem człowiekiem, który nie narzeka jakoś na samotność, przyzwyczajam się do danego stanu rzeczy. W obecnej sytuacji jestem tutaj w Poznaniu wiecznie sam, spotykam się tylko z ludźmi z pracy. Nawet jak to się skończy, to za dużo się w tej kwestii nie zmieni.
Tak naprawdę, to mnie tylko praca trzyma w Poznaniu. Bo na wsi zarabiałbym minimum, a tutaj w Poznaniu jest już kwota, która mnie zadowala. Lepiej mi się finansowo opłaca dojeżdżać co weekend do domu rodzinnego, niż pracować na miejscu.
Wiem już, że raczej w tym Poznaniu zostanę, zmieniam mieszkanie, żeby mieć bliżej pracy. Mam jeszcze na decyzje 13 dni.