Strona 15 z 144

Re: Witam!

: 29 sie 2009, 11:04
autor: luquitas
Nie chodzi o to że niedobrze, powinienem był w sumie od razu napisać. Dosłownie mam przewalone. Ale nic, zabieram się za lekturę. Mam nadzieję że chirurgiczne rozwiązanie problemu nie jest konieczne :wink:

Re: Witam!

: 29 sie 2009, 18:03
autor: kosmita
luquitas pisze:Mam nadzieję że chirurgiczne rozwiązanie problemu nie jest konieczne :wink:
Lobotomii już nie wykonują. Choć ja mogę to zrobić jeśli nalegasz. :wink:

Re: Witam!

: 30 sie 2009, 7:42
autor: Kamil
Lobo ... czego?..
Wstydź się, takich słów używać, tu są także nieletni!

Re: Witam!

: 30 sie 2009, 12:46
autor: Inno
Fakt, lobotomia brzydka była i powinni się jej wstydzić.
Lobotomia, tragiczna pomyłka lekarzy

W okresie między 1935 a 1960 wykonano w USA blisko 50 tyś zabiegów polegających na przecięciu połączeń pomiędzy płatami czołowymi mózgu a wzgórzem. W efekcie tego dość drastycznego zabiegu, uważanego za wspaniałą metodę terapeutyczną, blisko 60% pacjentów umierało, pozostała część, wykazywała zaś tendencje do ustąpienia objawów. Objawy te były bezpośrednią przyczyną zalecenia wykonania lobotomii i najczęściej wiązały się z chorobami natury psychotycznej, rzadziej - głębokiej depresji lub nerwicy natręctw.

Lekarze podejmowali decyzje w myśl której, bardziej humanitarnym było pozbawienie człowieka pamięci, poczucia tożsamości i stworzenie z niego średnio rozumnego warzywa, niż pozwolenie na przeżywanie halucynacji i omamów.

Egas Moniz, twórca lobotomii, zdążył jednak - zanim odkryto jak szkodliwa i nieludzka jest to metoda, otrzymać nagrodę Nobla. Freeman - odkrywca metody zwanej lobotomią czołową, próbował z zabiegu wbijania szpikulca w oczodół i przecinania wiązań zrobić zabieg ambulatoryjny. Był zresztą dość biegły w swoim fachu, realizował bowiem około 4 zabiegów dziennie.

Ci pacjenci, którym udało się przeżyć zabieg, przestawali wprawdzie odczuwać nadmierne pobudzenie - ale za to wpadali w apatię lub okazywało się, że są zupełnie pozbawieni emocjonalności. Inni ku odmianie, wykazywali daleko idące rozhamowanie, zwłaszcza w obszarze popędów seksualnych. Większość cierpiała na padaczkę pooperacyjną oraz deteriorację osobowości.

Dziś, medycyna wstydzi się swoich odkryć, choć gdyby nie środki psychotropowe, które rozpoczęto stosować w latach 50 tych, być może dalej "uziemialibyśmy" pacjentów psychiatrycznych psychochirurgią. Wstyd jest jednak spory, o czym świadczy choćby przykład Norwegii, która wprowadziła rekompensaty dla pacjentów poddanych lobotomii. Wprawdzie w Norwegii lobotomię miało przeprowadzoną 2005 pacjentów, jednak do czasu ustalenia warunków rekompensaty dożyło tylko 500, z czego po zadośćuczynienie w wysokości 10 tyś £ zgłosiło się 150 osób.
źródło: http://www.depresja.info.pl/lobotomia.php

Prymitywna i niszczycielska, szarpiąca mózg operacja, znana jako lobotomia przezoczodołowa albo ”lobotomia szpikulcem do lodu”, przeprowadzona na tysiącach pacjentów psychiatrycznych od połowy lat 30. do lat 60., była zachwalana jako sposób leczenia chorób umysłowych.
całość: http://portalwiedzy.onet.pl/4868,19467, ... pisma.html

A tak btw, to witam wszystkich nowych ^^

Re: Witam!

: 16 wrz 2009, 20:57
autor: sonix
Khem... Dżemdobry wszystkim^^ Tak jak zapewne wielu przede mną trafiłem tu dzięki linkowi z wikipedii.

Tak więc, o tym że jest coś takiego jak "introwersja" i że jestem jej modelowym przykładem (większość cech charakterystycznych intro, w różnym stopniu, pasuje do mnie) dowiedziałem się jakiś czas temu i w pewnym sensie mnie to uspokoiło, miło się dowiedzieć, że jest więcej takich ludzi jak ja mimo, że na codzień ich raczej nie spotykam :P Może na byciu intro trochę się traci, szczególnie na polu "socjologicznym" ale z drugiej strony świadomość, że nie jestem taki jak wszyscy jest dla mnie w jakimś tam stopniu budująca ;)

Swoimi odczuciami, doświadczeniami itp. podzielę się w odpowiednich tematach, z góry sorki za "necroposting" gdyż pewnie odświeżę niektóre "przeterminowane" tematy na forum, ale biorąc pod uwagę chwilowy zastój pewnie nikt nie będzie miał nic przeciwko (na innych forach różnie z tym bywa więc...).

Najbliższy okres dla mnie jako introwertyka będzie troszkę wymagający, rozpoczynam edukację na studiach więc wiadomo- nowi ludzie, niby się staram tym nie przejmować, zawsze w nowym miejscu znajdowało się te kilka osób, z którymi nawiązywałem kontakt ale jakieś tam obawy zawsze są...

To tyle ode mnie, liczę tylko, że zostanę tu na dłużej :)

Re: Witam!

: 16 wrz 2009, 21:49
autor: Ausencia
Witaj :)

Co do studiów, jestem dokladnie w takiej samej sytuacji. Obawiam się wdrożenia w nowe towarzystwo.
Syndrom trudnych początkow, ech. ; )

Re: Witam!

: 17 wrz 2009, 1:04
autor: Inno
Witaj :)
sonix pisze:z góry sorki za "necroposting" gdyż pewnie odświeżę niektóre "przeterminowane" tematy na forum, ale biorąc pod uwagę chwilowy zastój pewnie nikt nie będzie miał nic przeciwko
W ogóle się nie przejmuj, w końcu po to są tematy, żeby w nich pisać. Nie ma różnicy, kiedy został napisany ostatni post.

Re: Witam!

: 21 wrz 2009, 21:07
autor: higsa
heY!
Na początek muszę Wam powiedzieć ( a raczej napisać), że Was uwielbiam :D , przywróciliście mi wiarę w ludzi, ze nie jedyna mam taki problem co się zowie INTROWERTYZM :| .
No to na razie tyle o mnie, w myśl zasady: mowa jest srebrem a milczenie złotem.

Re: Witam!

: 21 wrz 2009, 23:13
autor: underdog
Witaj na forum :wink:

Re: Witam!

: 22 wrz 2009, 12:53
autor: sonix
Witaj na forum :) A tak na marginesie introwersja to nie problem tylko zestaw cech charakteru z którymi się rodzimy, pytanie tylko czy jesteś w stanie to zaakceptować.

Re: Witam!

: 23 wrz 2009, 10:28
autor: ___
Witajcie ludzie!

Przybyłem tutaj ja, ___, człowiek pozbawiony nicka i osobowości, introwertyk, lekki socjopata, przeciwnik tradycji i bezmyślnego kopiowania wzorców i tajny agent eskimoskiej agencji wywiadowczej, albowiem postanowiłem moją osobą to skromne forum uraczyć. A dokładniej z tego powodu, iż buszując sobie po wikipedii natrafiłem na link do tegoż miejsca i z miejsca padłem porażony jego autoironią. Bo forum introwertyków to zupełnie jak samotnia ekstrawertyków :P.

Dziękuje, skończyłem - prawdopodobnie jeszcze trochę wam krwii swoją obecnością napsuje, póki się na mnie nie wkurzycie i nie zbanujecie ;).

Pozdrawiam
___

Re: Witam!

: 23 wrz 2009, 14:12
autor: Ausencia
___ pisze:prawdopodobnie jeszcze trochę wam krwii swoją obecnością napsuje, póki się na mnie nie wkurzycie i nie zbanujecie ;).

___
Ale czad, już nie mogę się doczekac. ^^

Re: Witam!

: 23 wrz 2009, 23:58
autor: Inno
Posty i fragmenty postów na temat studiów zostały przeniesione do nowo utworzonego wątku "Studia introwertyka" w dziale "Być intro". Tam też proszę kontynuować dyskusję.

Re: Witam!

: 24 wrz 2009, 21:17
autor: sniegi
witam :D
o tym, że jestem introwertykiem dowiedziałem się z wykopu.Jak dobrze wiedzieć, że nie jestem sam :)

Re: Witam!

: 28 wrz 2009, 20:50
autor: Erich
Cześć.