Trzeci raz widzę wątpliwości dotyczące transakcji sprzedaży akcji Pfizer to wrzucam krótkie wyjaśnienie. Pośrednio dotyczy głównego wątku tematu.
patha pisze: 14 gru 2020, 2:47
Bardzo dziwne dla mnie jest też postępowanie prezesa, który w dniu ogłoszenia sukcesu sprzedał wszystkie swoje akcje.
Wyróżniamy trzy okresy w życiu "inwestora".
1) 20+, brak kapitału, brak wiedzy, stawia pierwsze kroki na giełdzie;
2) 30+ 40+, kapitał, brak wiedzy, skłonny do ryzyka szuka spektakularnych spadków i wzrostów celem spekulacji, trafieniem w tzw. złoty strzał;
3) 50+, kapitał, wiedza, świadomy giełdowego półświatka szuka bezpieczeństwa, chroni zgromadzone środki przed utratą aby skonsumować w okresie emerytury.
Prezes Pfizera, pan Albert Bourla, sześćdziesięciolatek, Grek i obieżyświat -> podporządkowujemy go do grupy nr.3.
Grecki system emerytalny generalnie xd (debt: 187%/GDP).
Sprzedaż 132tyś akcji po 41.94USD za akcje w ramach sprzedaży menadżerskiej. Nie jest to 100% akcji tylko 62% akcji Pfizera które posiada (pierwszy błąd pismaków). Nie są to maksyma, bo maksyma były w 2018 kiedy akcje osiągnęły pułap 43.80USD (drugi błąd pismaków). Bonus: pismaki ciągle mylą waluty i nie, GBP =/= USD.
Czego nie wiemy? Nie wiemy gdzie podziały się te pieniądze, te pięć i pół miliona USD.
1) odkupienie akcji po niższej cenie w następnym okresie rozrachunkowym. Brzmi nielogicznie ale głównie na tym polega spekulacja ceną akcji. Sprzedam za 10$, odkupię w piątek za 1$ i mam 9$ w kieszeni,
2) reinwestycja w obligacje. Obligacje z punktu widzenia ponoszonego ryzyka są produktem bezpiecznym, dają z góry określony % zwrotu. Kwestia obliczeń matematycznych odsetki minus inflacja w porównaniu z ceną akcji,
3) reinwestycja w zakup nieruchomości. Ceny nieruchomości miały spaść, czy rzeczywiście spadły - nie wiem. Grunty to inwestycje długoterminowe, tutaj wchodzi ewentualna możliwość dziedziczenia przez spadkobierców inwestora,
4) przeznaczenie pozyskanych środków na konsumpcję. Jacht, Morze Śródziemne, młode studentki oczywiście topless, uczelnie pozamykane. Emerytura dla garstki osób jest czasem relaksu i zabawy.
Stara ekonomiczna maksyma głosi: nie wkładaj wszystkich jajek do jednego koszyka. Prawdopodobnie mówimy o pewnym miksie wszystkich czterech powyższych wyszczególnień. Osobiście postawiłbym na 2 i 4, odrobinę 3, a 1 zupełnie pominął. Niestety funduszami tego rzędu nie dysponuje.
Rozumiem pewne wątpliwości budzi fakt posiadania poufnych informacji w momencie sprzedaży akcji spółki którą sam zarządzam. Wątpliwości słuszne w ramach których funkcjonują pewne regulacje. Omawiana transakcja została powiązana z ogłoszeniem faktu posiadania szczepionki w ramach przepisów przeciwdziałających wykorzystaniu informacji poufnych w obrocie akcjami. Gdyby do transakcji doszło dzień przed - to byłby kryminał.
Przepisy antyspekulacyjne zabraniają również odkupu sprzedanych akcji w okresie 6 miesięcy od daty sprzedaży. No ale jeśli cena akcji za pół roku będzie oscylowała na poziomie 35USD to mamy zysk.
Panie, a dlaczego nie rośnie? Skuteczna szczepionka, cudowny lek na epidemię, a nie rośnie! Nie rośnie bo cena akcji nie jest wskaźnikiem wyceny wartości przedsiębiorstwa. Cena akcji to wypadkowa pomiędzy wartością podaży a popytu na akcje danej spółki. Obecnie mamy odpływ kapitału z giełdy na rzecz obligacji, bo bezpieczniejsze, bo emitowane na niespotykaną wcześniej skalę. Podaż podobna albo taka sama a popyt spada. Kupujący akcje czekają na dobrą (dla nich - najniższą) cenę, a sprzedawcy akcji czekają albo zmuszeni sytuacją sprzedają tanio.
Bańka napompowana, tajemnica skapitalizowana, barany ostrzyżone,
a teraz cena akcji wraca do realnego poziomu.
Podsumowując sytuacja jest czysta (w granicach prawa, w granicach behawiorystki). Rozumiem wy na miejscu prezesa postąpilibyście inaczej, ale znów, żaden z was nie jest prawie sześćdziesięcioletnim Grekiem i nie zna motywacji które towarzyszą sześćdziesięcioletnim Grekom. Generalnie to można by rozważyć wątpliwości dot. handlu informacją poufną (ten oczywiście mimo zakazu ma miejsce) albo funkcjonowanie spółek publicznych w praktyce ale to nie ten temat, a sensu zakładania kolejnego tematu pt. problemy socjalizmu - nie widzę. To chyba tyle, pytania?