Strona 14 z 24

Re: Nieśmiałość a podryw ;]

: 05 gru 2012, 16:27
autor: kosmonauta80
pocałunek od pijanego napaleńca - żeś dowalił...

Re: Nieśmiałość a podryw ;]

: 05 gru 2012, 18:51
autor: highwind
Mnie się podoba. Prosta piłka. Liść, albo bzykanko.

Re: Nieśmiałość a podryw ;]

: 05 gru 2012, 19:18
autor: KapiX
highwind pisze:Mnie się podoba. Prosta piłka. Liść, albo bzykanko.
Jeśli szuka się okazji na jedną noc. Obawiam się, że jemu chodziło jednak o coś innego...

Re: Nieśmiałość a podryw ;]

: 05 gru 2012, 19:22
autor: highwind
A dlaczegóż to na jedną noc? Kto powiedział, że związku nie można zacząć dobrym bzykankiem? Bo ja mówię, że można. Poza tym podkręć trochę sensory sarkazmu ;)

Re: Nieśmiałość a podryw ;]

: 05 gru 2012, 19:33
autor: KapiX
highwind pisze:A dlaczegóż to na jedną noc? Kto powiedział, że związku nie można zacząć dobrym bzykankiem? Bo ja mówię, że można.
Pewnie można. Ale IMO po takiej akcji w 90% przypadków, nie można już liczyć na nic więcej. Niezależnie od tego czy skończyło się na liściu czy na bzykanku.
highwind pisze:Poza tym podkręć trochę sensory sarkazmu ;)
Wierz mi albo nie, ale wyczułem Twój sarkazm.

Re: Nieśmiałość a podryw ;]

: 05 gru 2012, 21:31
autor: Przemqs
no nie chodziło mi o bzykanko tylko o głębsze uczucia w sensie miłość czy coś :)

nie potrafiłbym tak kogoś wykorzystać gdyby natrafiła sie jakaś łatwa dziewczyna
lub lubiąca seks przy pierwszym ;p no chyba że naprawde byłaby mną zauroczona a nie po prostu pijana xd

nie mógłbym myśleć o niej jako tej jedynej chociaż nie wątpie że istnieją w dzisiejszych czasach takie związki i kończą się ślubem zwłaszcza gdy przy takim spotkaniu dochodzi odrazu do zapłodnienia :D
wiekszość takich związków nie jest w pełni szczęśliwa i kończy sie alimentami

Re: Nieśmiałość a podryw ;]

: 05 gru 2012, 21:44
autor: highwind
Przemqs pisze:no nie chodziło mi o bzykanko tylko o głębsze uczucia w sensie miłość czy coś :)
Wiem, specjalnie zhiperbolizowałem ;) Albo poszedłem na skróty.
Przemqs pisze:nie potrafiłbym tak kogoś wykorzystać gdyby natrafiła sie jakaś łatwa dziewczyna
lub lubiąca seks przy pierwszym ;p
Też mi się tak wydaje. Chociaż nie wiem co na to moja wstrzemięźliwość, gdyby mi się taka sytuacja na prawdę przydarzyła.

Re: Nieśmiałość a podryw ;]

: 05 gru 2012, 23:37
autor: Phoebe
Są związki, które zaczynają się od sex'u i myślę, że tacy ludzie też są szczęśliwi-powiedziałabym, że teraz to często norma...nie ma co tego oceniać. Ogólnie do ostatnich postów-patrzcie, chcecie spędzić najlepsze lata życia na analizie i myśleniu co by było gdyby? Moim zdaniem zagadanie do drugiej osoby jest bardzo łatwe, tylko myślicie że to trudne-sami sobie stwarzacie blokadę, a technicznie patrząc, po prostu podchodzisz i mówisz cokolwiek/pytasz. A chyba wielu forumowiczów już z góry zakłada, że się nie uda i woli trzymać się zdania. że to trudne/nie ma sensu itd.

Im więcej rozmawia się z kimkolwiek, tym łatwiej później zagadać do "tej" osoby, bo nabiera się wprawy w small talk.

Poza tym myślicie, że faceci, którzy mają fajne związki nie dostali nigdy kosza? Z pewnością dostali i to nie raz, ale się nie zrażali, wytrwałość to istotna cecha łowcy(:

Wszystko zależy od was, spróbujcie wyłączyć myślenie i spontanicznie zagadać-nie wiem powiedzieć, że widziało się świetny film i jakie kino lubi druga osoba i tak poleci, a jak się zatniecie to co z tego? Nie myślcie tyle o konsekwencjach, więcej luzu i dystansu-ja się śmieję z samej siebie jak popełnię jakąś gafę i powtarzam w myślach "i ch.. z tego"-pomaga;p

P.S. Jeżeli czujecie się bardzo samotni, załóżcie sobie konto na sympatii-wiem, wielu z was może teraz się ironicznie uśmiechnąć, że to desperacja itp. ale słuchałam kilka dni temu fajnej audycji w radiu na temat tego portalu (założyciele się wypowiadali) i stwierdziłam, że kurcze, czemu to krytykować skoro ludzie są dzięki temu szczęśliwsi? Taka luźna propozycja, bo skoro ludzie mają FB (chyba tam też toczy się podryw, tak myślę?) to czemu nie taki portal?

Re: Nieśmiałość a podryw ;]

: 06 gru 2012, 6:52
autor: Sorrow
Phoebe pisze:Moim zdaniem zagadanie do drugiej osoby jest bardzo łatwe, tylko myślicie że to trudne-sami sobie stwarzacie blokadę, a technicznie patrząc, po prostu podchodzisz i mówisz cokolwiek/pytasz. A chyba wielu forumowiczów już z góry zakłada, że się nie uda i woli trzymać się zdania. że to trudne/nie ma sensu itd.

Im więcej rozmawia się z kimkolwiek, tym łatwiej później zagadać do "tej" osoby, bo nabiera się wprawy w small talk.

Poza tym myślicie, że faceci, którzy mają fajne związki nie dostali nigdy kosza? Z pewnością dostali i to nie raz, ale się nie zrażali, wytrwałość to istotna cecha łowcy(:
Ja tam odziedziczyłem cechy po rasie pasterskiej. Takiej co żyła w mocno oddalonych od siebie ~10 osobowych plemionach. Zwyczaje zarówno łowców i rolników są dla mnie obce.
Phoebe pisze:Wszystko zależy od was, spróbujcie wyłączyć myślenie i spontanicznie zagadać-nie wiem powiedzieć, że widziało się świetny film i jakie kino lubi druga osoba i tak poleci, a jak się zatniecie to co z tego? Nie myślcie tyle o konsekwencjach, więcej luzu i dystansu-ja się śmieję z samej siebie jak popełnię jakąś gafę i powtarzam w myślach "i ch.. z tego"-pomaga;p
Ja nie myślę o konsekwencjach. Po prostu sama perspektywa narzucania się dziewczynom jest dla mnie odpychająca.
Phoebe pisze:P.S. Jeżeli czujecie się bardzo samotni, załóżcie sobie konto na sympatii-wiem, wielu z was może teraz się ironicznie uśmiechnąć, że to desperacja itp. ale słuchałam kilka dni temu fajnej audycji w radiu na temat tego portalu (założyciele się wypowiadali) i stwierdziłam, że kurcze, czemu to krytykować skoro ludzie są dzięki temu szczęśliwsi? Taka luźna propozycja, bo skoro ludzie mają FB (chyba tam też toczy się podryw, tak myślę?) to czemu nie taki portal?
Byłem swego czasu na Sympatii. Jeśli chodzi o dziewczyny to z tego co pamiętam to były same katoliczki imprezowiczki.

Re: Nieśmiałość a podryw ;]

: 06 gru 2012, 21:59
autor: my_way
Sorrow pisze: Byłem swego czasu na Sympatii. Jeśli chodzi o dziewczyny to z tego co pamiętam to były same katoliczki imprezowiczki.
Co to jest katoliczka imprezowiczka? 8)

Re: Nieśmiałość a podryw ;]

: 08 gru 2012, 8:15
autor: Difane
my_way pisze:
Sorrow pisze: Byłem swego czasu na Sympatii. Jeśli chodzi o dziewczyny to z tego co pamiętam to były same katoliczki imprezowiczki.
Co to jest katoliczka imprezowiczka? 8)
Sorrow miał chyba na myśli taki "klasyczny twór kulturowy", tj. katoliczka+imprezowiczka+chce mieć dzieci :P . I niestety na podstawie obserwacji portali randkowych potwierdzam, że dziewczyn o takich preferencjach jest tam najwięcej.

Re: Nieśmiałość a podryw ;]

: 13 gru 2012, 21:26
autor: degieb
Ja tam zarywać nie umiem, no ale cóż, jestem dopiero w 1 klasie gimbazy.

Re: Nieśmiałość a podryw ;]

: 13 gru 2012, 22:12
autor: highwind
degieb pisze:Ja tam zarywać nie umiem, no ale cóż, jestem dopiero w 1 klasie gimbazy.
Mówisz, że w gimbazie uczą takich rzeczy? :]

Re: Nieśmiałość a podryw ;]

: 14 gru 2012, 10:44
autor: degieb
highwind pisze:
degieb pisze:Ja tam zarywać nie umiem, no ale cóż, jestem dopiero w 1 klasie gimbazy.
Mówisz, że w gimbazie uczą takich rzeczy? :]
Nie uczą, w gimbazie się samemu uczy takich rzeczy.

Re: Nieśmiałość a podryw ;]

: 14 sty 2013, 17:33
autor: Kosa13
Podryw do obcej osoby to jedna z najbardziej niezręcznych sytuacji [dla mnie] jakie kiedykolwiek doświadczyłem ... Pozdrawia, forever alone.