Strona 13 z 16

Re: Kogoś mi jednak brakuje...

: 25 wrz 2014, 18:10
autor: Demon Hunter
Mam konto na sympatii, ale generalnie to tam jest jakaś straszna nędza :lol: Większość niewiast wydaje mi się taka nieciekawa (chyba mi wymagania wzrosły :lol: ), poza tym, żeby sobie kogoś poczytać / pooglądać to trzeba foto wrzucić, no a ja wychodzę z założenia, że lepiej ludzi nie straszyć :P

Re: Kogoś mi jednak brakuje...

: 25 wrz 2014, 18:13
autor: Drimlajner
Acha, jeszcze jedno.

Z 400 warszawianek jakie codziennie wydawała wyszukiwarka. Z 10-20 ma zrobiony profil. Reszta to foto + jestem jaka jestem.

Re: Kogoś mi jednak brakuje...

: 25 wrz 2014, 18:18
autor: Demon Hunter
O "jestem jaka jestem" to mój ulubiony tekst na portalach randkowych :mrgreen: Drugie miejsce zajmuje: "napisz, a się dowiesz" :mrgreen:

Re: Kogoś mi jednak brakuje...

: 25 wrz 2014, 22:48
autor: lukasamd
Miałem konto jakiś czas, ale bez sukcesów.
Później zdałem sobie sprawę z tego, że ani ja, ani nikt inny nie jest towarem na półce, a tak to wygląda.


Co do mojej historii którą opowiadałem... rozeszliśmy się, ale to trwało raptem 3-4 dni. Może to było potrzebne, sam nie wiem. Jakiś taki kubeł zimnej wody i wielka myśl: "co Ty robisz?!" w głowie. Uprzedzam, to nie chęć po prostu bycia z kimś, lub lęk przed bólem po stracie (bo to i tak miałoby miejsce), a po prostu... taki powrót do korzeni. Daliśmy sobie raz jeszcze szansę, rozmawialiśmy jak na początku, co dało cały ogrom. Zobaczymy jak będzie, z moim charakterem może być nieco jak na karuzeli, ale postaram się, aby było ok :)

Re: Kogoś mi jednak brakuje...

: 25 wrz 2014, 23:07
autor: Sorrow
Demon Hunter pisze:Mam konto na sympatii, ale generalnie to tam jest jakaś straszna nędza :lol: Większość niewiast wydaje mi się taka nieciekawa (chyba mi wymagania wzrosły :lol: ), poza tym, żeby sobie kogoś poczytać / pooglądać to trzeba foto wrzucić, no a ja wychodzę z założenia, że lepiej ludzi nie straszyć :P
Na Sympatii z tego co pamiętam to dominuje nieświęta trójca - pijąca, imprezująca, katoliczka.

Re: Kogoś mi jednak brakuje...

: 25 wrz 2014, 23:18
autor: Drimlajner
Na Sympatii z muzułmanka nawet rozmawiałem więc nie ma reguły.

Re: Kogoś mi jednak brakuje...

: 26 wrz 2014, 0:04
autor: vragutinovic
A nie lepiej upolować? Jak za starych dobrych, kamienno-łupanych czasów? Maczugą w łeb i do domu! W czasach neoliberalnego feminizmu panie też mogłyby stosować się do tej zasady, czemu nie?

Re: Kogoś mi jednak brakuje...

: 26 wrz 2014, 0:19
autor: Dant3s
vragutinovic pisze:A nie lepiej upolować? Jak za starych dobrych, kamienno-łupanych czasów? Maczugą w łeb i do domu! W czasach neoliberalnego feminizmu panie też mogłyby stosować się do tej zasady, czemu nie?
No ale takiej "upolowanej" nie poznasz zanim nie upolujesz, a na tym chyba zależy introwertykom :)
A przecież nie tak "upolowana" nie będzie skora by dać się poznać :D

Re: Kogoś mi jednak brakuje...

: 26 wrz 2014, 2:06
autor: Agon
Dant3s pisze:No ale takiej "upolowanej" nie poznasz zanim nie upolujesz, a na tym chyba zależy introwertykom :)
A przecież nie tak "upolowana" nie będzie skora by dać się poznać :D
Wszystkim facetom zależy na tym samym, bo każdy z nas to łowca. Introwertyzm nie ma tu nic do rzeczy ;)

Re: Kogoś mi jednak brakuje...

: 26 wrz 2014, 17:07
autor: vragutinovic
Ech, dla dobra sprawy podstawiam "lekko ogłuszona" za "upolowana", żeby co niektórzy za bardzo się w rolę nie wczuwali 8).

Re: Kogoś mi jednak brakuje...

: 26 wrz 2014, 21:51
autor: PaniA
vragutinovic pisze:A nie lepiej upolować? Jak za starych dobrych, kamienno-łupanych czasów? Maczugą w łeb i do domu! W czasach neoliberalnego feminizmu panie też mogłyby stosować się do tej zasady, czemu nie?
:P genialny pomysł!... musiałabym sie nauczyć uderzać tak by krzywdy nie zrobić a jedynie ogłuszyć. Potem przywiązać sznurkiem albo kajdankami do kaloryfera i facet mój :twisted: niah,niah,że ja wcześniej o tym nie pomyślałam...
Nie no tak serio to veni, vidi, uciekłam :P Tam jest hardcore- na sympatii rzecz jasna. Zrobiłam profil bez zdjęcia ; nie dość,że bez premium nie można praktycznie nic to jeszcze wciąż nękają by sobie je wykupić. Odezwały się dwie osoby , z czego jeden powiedział,że jest nieśmiały a jak zapytałam ,czy jest intro to z oburzeniem ,że przecież napisał ,że nieśmiały więc intro :D zaraz na wstępie podał fb, nr gg i adres mailowy , na gg miał zdjęcie , na sypatii też ( widać jak bardzo nieśmiały chłopak :P) no i uciekł,bo dziwnym trafem okazało się,że wyjeżdża gdzieś na tydzień xD (no dobrze MOŻE to moje przewrażliwienie? xp ).
Nie dla mnie, a serio myślałam,że coś się tam już zmieniło. Poza tym jak ktoś już napisał tam człowiek dostaje jakichś większych wymagań a z drugiej strony nie brakuje tam po prostu znudzonych rozrywkowych ludzi(nie żebym coś do takich miała,ale nie moja bajka), czujesz i robisz z siebie właśnie jak lukasamd napisał ''towar na półce''. Przynajmniej sprawdziłam ;)

Re: Kogoś mi jednak brakuje...

: 28 wrz 2014, 0:03
autor: martu
Nie dla mnie, a serio myślałam,że coś się tam już zmieniło. Poza tym jak ktoś już napisał tam człowiek dostaje jakichś większych wymagań a z drugiej strony nie brakuje tam po prostu znudzonych rozrywkowych ludzi(nie żebym coś do takich miała,ale nie moja bajka), czujesz i robisz z siebie właśnie jak lukasamd napisał ''towar na półce''. Przynajmniej sprawdziłam ;)
podpisuję się pod całością, niestety.

Re: Kogoś mi jednak brakuje...

: 28 wrz 2014, 22:03
autor: alicjaa
tak czytam was i nachodzą mnie smutne refleksje. Czy jest tu ktoś kto ma w miarę satysfakcjonujące relacje z drugą połówką? czy są tu same niezrozumiane single, czy to już nasze przeznaczenie być niezrozumianymi odrzutkami społeczeństwa 8) ?

Re: Kogoś mi jednak brakuje...

: 28 wrz 2014, 22:07
autor: highwind
To nie tak. Jak ktoś jest happy, to nie musi wchodzić w Internety żeby wylewać swoje żale. Stąd może być takie mylne wrażenie, że tu tak smutno. To tak jakbyś się pytała na stypie, skąd te grobowe miny.

Re: Kogoś mi jednak brakuje...

: 29 wrz 2014, 13:03
autor: apohawk
alicjaa pisze:tak czytam was i nachodzą mnie smutne refleksje. Czy jest tu ktoś kto ma w miarę satysfakcjonujące relacje z drugą połówką? czy są tu same niezrozumiane single, czy to już nasze przeznaczenie być niezrozumianymi odrzutkami społeczeństwa 8) ?
Ja mam bardzo satysfakcjonujące relacje z drugą połówką :) więc się nie wyżalam. Dokładnie jak highwind pisał powyżej.

@highwind - "skąd te grobowe miny" :lol: