Strona 11 z 17

Re: Introwertyzm a praca

: 02 maja 2012, 21:51
autor: Sorrow
Idź spierdalaj. Mówiłem o płacy. Bo najwyraźniej Ci nie pasuje że ktoś kto ma dużo cięższą i nieprzyjemniejszą pracę od Ciebie dostaje wyższą zapłatę.

A poza tym nie mówię, że nie wziąłbym chujowej pracy, tylko jaka praca jest chójowa, ty analfabetko.

Dałam ostrzeżenie za obrażanie.- Inno

Re: Introwertyzm a praca

: 02 maja 2012, 22:42
autor: SardonicAlly
Pewnie nieświadomie, ale ubawiłeś mnie setnie :P Zwłaszcza ten kawałek, gdzie pełne tzw. szacunku "Ci" i "Ciebie" stoją w zdaniu poprzedzone przez "idź spierdalaj"
Ale, przyznaję, ten kawałek przebija wszystko :
nie wziąłbym chujowej pracy, tylko jaka praca jest chójowa, ty analfabetko.
:lol:

A wracając do tematu: watek dotyczył pracy, której rzekomo z marnym skutkiem szukasz.
A w jaki sposób zdobywać pracę jako introwertyk? Tzn. przy braku umiejętności
To, ze chodziło ci akurat o płacę, nie o pracę, trudno wywnioskować, bo najwyraźniej obydwie rzeczy zapisujesz identycznie
największą rzeczą kształtującą moje oczekiwania płacowe jest chujowość płacy
Skoro wątek dotyczył pracy, propozycje które napisałam (why did I even bother?) były jak najbardziej na miejscu. Moje podsumowanie, i wniosek, że masz zbyt wygórowane wymagania (ojć, ubodło?) też były niepozbawione racji i oparte o twoje własne wypowiedzi.
Anyway, życzę owocnego rozgryzania konfliktów ideologicznych. Może poszukaj kogoś, kto będzie skłonny za to płacić.

Re: Introwertyzm a praca

: 03 maja 2012, 11:20
autor: highwind
sorrow pisze:Idź spierdalaj. Mówiłem o płacy. (...) Ty analfabetko
O'rly?
sorrow pisze:Na chujowość pracy generalnie rzecz biorąc składają się: bla bla bla
SardonicAlly pisze:Hmm, mam niejasne wrażenie, że ktoś tu jest przesadnie wybredny i nieco zbyt wygodny, nest ce pas? To źle, tamto źle, niech ręka boska broni się ubrudzić czy zmęczyć.
Odniosłem podobne wrażenie. Rzucamy facetowi pomysły, co zrobić ze swoim żałosnym dupskiem, chcemy być w jakiś sposób pomocni, a on dochodzi do wniosku, że skoro dużo płacą, to praca musi być chujowa.

A za poniższego posta i reakcję totalnie nieadekwatną do wypowiedzi SA, która w żaden sposób wroga nie jest, a jedynie obnaża parę niewygodnych prawd, ja bym bana (albo warna jak ładnie przeprosi) temu panu proponował.

Re: Introwertyzm a praca

: 03 maja 2012, 16:22
autor: my_way
Sorrow pisze:Idź spierdalaj.
Mistrz ciętej riposty 8)

Re: Introwertyzm a praca

: 03 maja 2012, 23:22
autor: higsa
Sorrow pisze:Idź spierdalaj
A kim jest ten Idź?
Jakieś Twoje wewnętrzne alterego, czy co?
I dlaczego każesz mu spierdalać? :mrgreen:
Sorrow pisze: nie wziąłbym chujowej pracy, tylko jaka praca jest chójowa
Zawsze miałam problem jakie pisać "ch" czy "h", lecz dzięki Tobie mam jeszcze większy dylemat: "u" czy "ó"?
Ech chyba jakaś analfabetyczna zaraza.... :twisted:
Nie ma to jak wypominać innym swoje wady.
Chyba sobie przegwizdałeś właśnie....
highwind pisze:ja bym bana (albo warna jak ładnie przeprosi) temu panu proponował.
Robimy demokratyczne głosowanie?
Jeśli tak to ja wniosek popieram. :wink:

Re: Introwertyzm a praca

: 04 maja 2012, 16:51
autor: cityCAT
Sorrow pisze:Idź spierdalaj. Mówiłem o płacy. Bo najwyraźniej Ci nie pasuje że ktoś kto ma dużo cięższą i nieprzyjemniejszą pracę od Ciebie dostaje wyższą zapłatę.

A poza tym nie mówię, że nie wziąłbym chujowej pracy, tylko jaka praca jest chójowa, ty analfabetko.
Chujo*y to ty jesteś, a spierd*laj to z tego forum do pracy w podskokach. i się naucz kultury cymbale jeden

Re: Introwertyzm a praca

: 04 maja 2012, 22:24
autor: Akolita
To jak, bojkot towarzyski? 8)

Re: Introwertyzm a praca

: 05 maja 2012, 16:51
autor: Padre
Lepiej działa taki trójkącik z wykrzyknikiem, u góry po prawej stronie ;)

Re: Introwertyzm a praca

: 05 maja 2012, 17:09
autor: limonka
cityCAT pisze:i się naucz kultury cymbale jeden
Ładny kontraścik :P

Ale co racja to racja, kulturę wypowiedzi zachować trzeba. Przede wszystkim przez wzgląd na szacunek do innych użytkowników, o kaleczeniu języka ojczystego nie wspominając.
Padre pisze:Lepiej działa taki trójkącik z wykrzyknikiem, u góry po prawej stronie ;)
Popieram :wink:

Re: Introwertyzm a praca

: 05 maja 2012, 19:45
autor: highwind
Padre pisze:Lepiej działa taki trójkącik z wykrzyknikiem, u góry po prawej stronie ;)
Uuuu, nie zauważyłem tego bajeru wcześniej :) Dziękówa.

Re: Introwertyzm a praca

: 05 maja 2012, 20:44
autor: Fyapowah
Jeden obraźliwy post z 3 przekleństwami i mamy 10 odpowiedzi nie związanych z tematem.
Obrazek

Re: Introwertyzm a praca

: 05 maja 2012, 20:54
autor: cityCAT
limonka pisze:Ładny kontraścik :P
Mylisz kulturę z byciem wiecznie milusim.
Fyapowah pisze:Jeden obraźliwy post z 3 przekleństwami i mamy 10 odpowiedzi nie związanych z tematem.
Nie podniecaj się tak. 11 :evil:

Re: Introwertyzm a praca

: 05 maja 2012, 23:11
autor: highwind
Fyapowah pisze:Jeden obraźliwy post z 3 przekleństwami i mamy 10 odpowiedzi nie związanych z tematem.
Bo to nasze podwórko i nie ma chÓja we wsi ;)

Re: Introwertyzm a praca

: 06 maja 2012, 1:22
autor: MetalMan
highwind pisze:
Fyapowah pisze:Jeden obraźliwy post z 3 przekleństwami i mamy 10 odpowiedzi nie związanych z tematem.
Bo to nasze podwórko i nie ma chÓja we wsi ;)
Sołtys wyjechał. Sory za offtop. A co do kolegi, to proponuję się tak nie stresować[jego zachowaniem też nie]. Szkodzi zdrowiu. :P

Re: Introwertyzm a praca

: 10 maja 2012, 22:40
autor: Will
Nie jestem żadnym doradcą zawodowym by być kompetentnym w tym względzie, ale wydaje mi się, że bystry introwertyk odnajdzie się na większości stanowisk niewymagających zbyt dużego kontaktu z ludźmi. Wrodzony profesjonalizm czyni z nich materiał na dobrego pracownika.
Ale osobiście podchodzę bardzo ostrożnie do wyboru ścieżki kariery. Najgorsze co może się stać w tym przypadku moim zdaniem to brak zdecydowania u młodego człowieka (najczęściej studenta...), ogólna miałkość, roszczeniowa postawa i (za co powinno się bambusami po piętach bić) brak zainteresowania zgłębianą przez siebie materią. Od takiej postawy jedynie krok w stronę całkowitej degrengolady intelektualnej.
Co natomiast wzbudza mój szacunek, to praca i edukacja dla idei - czyż nie jest wspaniałe poświęcenie swojego życia jako duchowny, misjonarz, pielęgniarka, naukowiec, nauczyciel w imię dobra innych, idei poprawy tego szarawego świata? Niejednokrotnie rezygnując z bardziej dochodowych profesji. To takie jednostki winne być nazywane elitą.
Ale taką ideę znaleźć może mnóstwo innych osób, bardzo wiele innych zawodów, na co dzień nie kojarzonych ze szlachetnością czy prestiżem. A jakim to fascynującym doświadczeniem jest spotkanie osoby, która potrafi opowiedzieć o swoim zajęciu z zacięciem, pasją!
Szkoda tylko, że obecnie rzadko ma się możliwość pracy w zgodzie z własnymi zainteresowaniami czy wykształceniem.
Wszystkie te górnolotne hasła, zapowiedzi kariery i wzniosłe idee można sobie o kant dupy rozbić i po prostu pracować tam, gdzie jest na nas zapotrzebowanie.