Strona 2 z 4

Re: Dyskutowanie

: 26 paź 2009, 22:31
autor: fistful
Kamil pisze:
poziom na jakim dyskutuje bydło które mnie otacza.
Nic nie broni znalezienie grupki, których dyskusje są na wyższym poziomie, no i zgodne z zainteresowaniami pasją... nawet jak się nie będzie nic mówić, to i tak z słuchania takiej dyskusji jest lepsze samopoczucie niż po słuchaniu "bydła"..
grupki? jak na swojej drodze spotkam jedną osobę zainteresowaną poważnymi tematami to jest już coś, oczywiście kontakt łatwo się urywa i znowu jestem skazany na swoją klasę, najbliższe otoczenie. Nie będę przecież szukał znajomości na siłę, z resztą nie o tym ten temat.
Całkowicie się zgadzam co do wysłuchiwania mądrzejszych od siebie, z tego powodu słucham parę ciekawych audycji radiowych.

Re: Dyskutowanie

: 26 paź 2009, 23:00
autor: Kamil
Ja akurat interesuję się bardzo historią i polityką.. Obecnie będąc na studiach mam z kilkanaście znajomych, z którymi mogę porozmawiać, są tego .. godni..

Z racji zainteresowań politycznych należę do młodzieżówki PO jak i do samej PO, nota bene, do tych organizacji wstąpiłem zanim się dowiedziałem o introwertyzmie i traktowałem to po części jako sposób "na zmianę"...
Idąc na spotkania, głos zabieram w dyskusji rzadko, ale i z tym różnie... No i przed/po spotkaniach rozmawiam/słucham w małych grupkach.. I tu też znajdę kilku pasjonatów historii...
Ja więc, spokojnie mogę mówić o "grupkach" i myślę, że każdy jest wstanie znaleźć taką która pasuje i poziomem i zainteresowaniami/tematyką

Re: Dyskutowanie

: 27 paź 2009, 18:04
autor: higsa
fistful pisze:grupki? jak na swojej drodze spotkam jedną osobę zainteresowaną poważnymi tematami to jest już coś
ojej chyba boję sie zapytać co to są za poważne tematy, żeby nie było chętnych do dyskusji.
ale uważam ze dyskusja jest podstawą funkcjonowania człowieka w społeczeństwie, na jakiejś podstawie trzeba w końcu dochodzić do pewnych konkluzji, porozumień, to podstawa do rozwoju.
a co do grupek to uważam ze to nie najlepszy pomysł dla introwertyków, zwłaszcza jak znajdzie się w takowej kilku extrawertyków, bo intro wtedy może być ciężko sie przebić żeby zabrać głos, (chociaż ja mam na to patent i radze sobie w ten sposób, że wybieram sobie jedną osobę, która głośno mówi i ona jest "głosem" wypowiadającym moje myśli, które jej wcześniej przekazałam :lol: ). jednak chyba wole dyskusje ( a raczej rozmowy) w cztery oczy.

ale mam pytanie(może sie ono już pojawiło bo nie do końca przejrzałam ten temat, ale spróbuję)
Z autopsji ostatnio zauważyłam, ze mój introwertyzm działa na moją korzyść - dostosowuje sie do otoczenia (dyskusjach, na tematy które mnie faktycznie interesują) i ma jakieś zdolności wyłączania mojej percepcji na otoczenie - która do yej pory mnie hamowała. po prostu gdy zaczynam już coś mówić to zwracam się do osoby która zadała pytanie i reszta otoczenia dla mnie przestaje istnieć (szczególnie gdy jest to wypowiedz publiczna na forum jakiejś grupy). a pod koniec wypowiedzi mam uczucie jakbym budziła sie z jakiegoś transu. w tym momencie nie ma dla mnie żadnych barier i oporów ( nawet jak mówię w obcym dla mnie języku) a moje wypowiedzi trwają więcej niż 5 min. co do tej pory było rzeczą niemożliwą. :D
i sie tak zastanawiam czy wy macie tak samo?
no i oczywiście nie byłabym sobą jak by nie nurtowała mnie geneza tego zjawiska, a mianowicie, jak to możliwe ze mój mózg podczas dyskusji potrafi zrobić taki "odlot" i wyłączyć sie zupełnie na świat otaczający?

Re: Dyskutowanie

: 27 paź 2009, 18:42
autor: kosmita
hiksa pisze:a moje wypowiedzi trwają więcej niż 5 min. co do tej pory było rzeczą niemożliwą. :D
i sie tak zastanawiam czy wy macie tak samo?
Wow! Nigdy w życiu tak długo nie mówiłem, a myślę, że mógłbym tak mówić tylko o historii podboju kosmosu (jednak wątpię by ktokolwiek wytrzymał do końca mojej opowieści). Podziwiam taką umiejętność.

Re: Dyskutowanie

: 27 paź 2009, 19:17
autor: fistful
hiksa pisze:
fistful pisze:grupki? jak na swojej drodze spotkam jedną osobę zainteresowaną poważnymi tematami to jest już coś
ojej chyba boję sie zapytać co to są za poważne tematy, żeby nie było chętnych do dyskusji.
przy szkolnych dyskusjach(w moim przypadku) wszystko inne zyskuje na powadze, szczytem mądrości jest powiedzenie że politycy to złodzieje. Szkoda gadać.
hiksa pisze:a moje wypowiedzi trwają więcej niż 5 min. co do tej pory było rzeczą niemożliwą. :D
i sie tak zastanawiam czy wy macie tak samo?
no może nie pięć minut, ale na pewno długie. Tylko nie jestem pewien czy ktoś mnie przez ten mętlik zrozumie albo wyciągnie właściwe wnioski, bo nie mam w zwyczaju brać tego pod uwagę kiedy się wypowiadam na żywo.

Re: Dyskutowanie

: 27 paź 2009, 20:20
autor: kosmita
fistful pisze:
hiksa pisze:
fistful pisze:grupki? jak na swojej drodze spotkam jedną osobę zainteresowaną poważnymi tematami to jest już coś
ojej chyba boję sie zapytać co to są za poważne tematy, żeby nie było chętnych do dyskusji.
przy szkolnych dyskusjach(w moim przypadku) wszystko inne zyskuje na powadze, szczytem mądrości jest powiedzenie że politycy to złodzieje. Szkoda gadać.
"Wystarczy chcieć" :). Mimo że w moim gimnazjum jest kosmicznie mało osób (50 ludzi podzielonych na trzy klasy), są osoby, które potrafią i chcą rozmawiać na ciekawe tematy (globalne zbrojenia, polityka, różne wydarzenia na świecie, itp.). No chyba, że tego nie nazywasz poważnymi tematami... ale chyba nie oczekujesz dyskusji o genealogii słowa "istnieć" w szkole?

Re: Dyskutowanie

: 27 paź 2009, 20:56
autor: fistful
W gimnazjum jakoś zawsze się znalazły takie osoby co potrafiły rozmawiać o tym co się dzieje w wielkim świecie , w technikum już nie, kiedyś myślałem że technikum to szkoła dla ludzi chcących iść na politechnikę i przy okazji mieć pewny zawód a okazuje się że to przyczółek dla neandertalczyków którym się pomyliła z zawodówką, wolą kopać rowy niż pisać maturę jak jakaś "ciota". Jeszcze trzy lata temu mogłem porozmawiać z rówieśnikami o polityce, teraz tylko z nauczycielami bo od kolegów mogę oczekiwać co najwyżej dyskusji na temat genealogii słowa "ku..." itp. lub "kto puścił bąka" i szlag mnie bierze gdy ktoś co drugie słowo nauczyciela przekręca na jakieś zboczone podteksty. Jeszcze dwa lata muszę pocierpieć.

Re: Dyskutowanie

: 27 paź 2009, 23:28
autor: Erich
Zacząłem naukę w technikum w tym roku, i wrażenia podobne :( Chociaż mam o tyle lepiej, że oprócz prostaków są też w miarę inteligentni i poważni ludzie, z którymi można zamienić parę słów na poziomie, ale to zdecydowana mniejszość niestety.
Mogę wiedzieć, na jakim profilu jesteś?

Re: Dyskutowanie

: 28 paź 2009, 18:44
autor: Ausencia
Kamil pisze:Obecnie będąc na studiach mam z kilkanaście znajomych, z którymi mogę porozmawiać, są tego .. godni..
Godni rozmowy z Tobą? Uhuhu, kimże jesteś, że rozmowy z Tobą są sprawą tak cenną? ^^

Re: Dyskutowanie

: 28 paź 2009, 20:28
autor: Kamil
Ego sum, qui sum

Re: Dyskutowanie

: 28 paź 2009, 21:49
autor: Ausencia
A "żeby by sobą trzeba byc kimś". Tako rzecze Lec.
Ja tylko przestrzegam przed popadaniem w niezasadniony samozachwyt. No chyba, ze jest uzasadniony, więc przepraszam. ; )

Re: Dyskutowanie

: 30 paź 2009, 19:26
autor: higsa
fistful pisze: no może nie pięć minut, ale na pewno długie. Tylko nie jestem pewien czy ktoś mnie przez ten mętlik zrozumie albo wyciągnie właściwe wnioski, bo nie mam w zwyczaju brać tego pod uwagę kiedy się wypowiadam na żywo.
czyli co? skrótowce myślowe do ogarnięcia tylko przez wtajemniczonych? czy może jakaś skomplikowana leksyka?
fistful pisze:W gimnazjum jakoś zawsze się znalazły takie osoby co potrafiły rozmawiać o tym co się dzieje w wielkim świecie , w technikum już nie, kiedyś myślałem że technikum to szkoła dla ludzi chcących iść na politechnikę i przy okazji mieć pewny zawód a okazuje się że to przyczółek dla neandertalczyków którym się pomyliła z zawodówk
a ja znam kilku fajnych ludzi z technikum, z bardzo otwartą głową i chętnych do inteligentnych dyskusji, więc współczuję musiałeś źle trafić. a gimnazjum było tak dawnooo....... :lol:

Re: Dyskutowanie

: 30 paź 2009, 22:34
autor: marc
hiksa pisze:[...] a gimnazjum było tak dawnooo....... :lol:
anno domini 1811? ;)

Ty przynajmniej bylas w gimnazjum, wiec nie moglo byc to az TAK dawno ... ;]

Re: Dyskutowanie

: 30 paź 2009, 22:49
autor: Erich
Ausencia pisze:
Kamil pisze:Obecnie będąc na studiach mam z kilkanaście znajomych, z którymi mogę porozmawiać, są tego .. godni..
Godni rozmowy z Tobą? Uhuhu, kimże jesteś, że rozmowy z Tobą są sprawą tak cenną? ^^
Ja to rozumiem tak, że niegodni rozmowy są osoby, których tematy do ograniczają się na rzucaniu dookoła "przecinkami", omawianiu różnic w budowie układów rozrodczych czy przechwałkami kto mocniej się w sobotę nawalił. Szkoda się zniżać.

Re: Dyskutowanie

: 30 paź 2009, 23:33
autor: fistful
hiksa pisze: czyli co? skrótowce myślowe do ogarnięcia tylko przez wtajemniczonych? czy może jakaś skomplikowana leksyka?
Nadmiar informacji, czasami problem ze znalezieniem odpowiedniego słowa.