Strona 2 z 2
Re: Dobrzy Ekstrawertycy
: 18 gru 2015, 22:40
autor: Nestor
A mnie niestety nie dano było odnieść żadnych korzyści od ekstrawertyków. Może, gdy poszedłem do gimnazjum mogłem się chwalić, że tego i tamtego w tamtym czasie szanowanego ekstrawertyka znałem, ale żeby się prywatnie z nimi kolegować, to nie. Większość ekstrawertyków uważam za głupich i ich co najwyżej toleruję. Reszta, ci co są w porządku, to raczej ambiwertycy i dorośli a nie w moim wieku.
Re: Dobrzy Ekstrawertycy
: 09 sty 2016, 12:38
autor: blackandwhite
Wielu ekstrawertyków wykazuje zrozumienie dla introwertyzmu i chęć pomocy. Na początku liceum byłam strasznie zamknięta w sobie, wszyscy moi przyjaciele wylądowali w innych klasach/szkołach. Wtedy bardzo pomogła mi znajomość z jednym z klasowych kolegów. Rozmawiał w zasadzie ze wszystkimi, zawsze uśmiechnięty. Zagadywał mnie prawie codziennie, miałam też poczucie, że wierzy we mnie, co bardzo mi pomogło. Myślę, że tylko dzięki niemu i przyjaźni z jedną z największych klasowych ekstrawertyczek (znajomość zaczęła się w sumie przypadkowo - "o też tu nikogo nie znasz?", tak już zostało do końca, nawet po liceum kontakt się utrzymał), która wypychała mnie do ludzi, udało mi się bardziej otworzyć na klasę

Re: Dobrzy Ekstrawertycy
: 09 mar 2016, 15:06
autor: buraczek
Dwie moje przyjaciółki z którymi widuję się najczęściej-jedna ekstra,druga wg mnie ambi

Jak to ktoś napisał stanowią dla mnie cały czas most,dzięki któremu przedostałam się do społeczeństwa

I jakoś czasem sobie radzę,bo trochę porozmawiałam z innymi ludźmi w ich obecności i teraz są mi bliżsi,o czymś można pogadać

Ale większość ekstrawertyków z klasy licealnej wspominam jako koszmar.Z jedną ekstra przyjaciółką dzielę też pokój,nie mogę wyjść z podziwu,że można ludziom tyle opowiadać o swoim dniu,u mnie to by się skończyło na okej,fajnie.Uczę się od niej,jest ok
