Strona 2 z 3

: 21 lut 2008, 18:35
autor: Pałer_Frytas
Internet może złym miejscem nie jest gdyby znajomość internetową było można przenieść na podłoże realne (przynajmniej dla mnie) jednak zazwyczaj duża odległość najczęściej to wyklucza.

Ciężej jak ktoś chce poznawać by znaleźć wybrankę/wybrańca serca ... Tu internet już jest nie tak skuteczny ;]

: 22 lut 2008, 14:17
autor: zmienna
Pałer_Frytas pisze:Internet może złym miejscem nie jest gdyby znajomość internetową było można przenieść na podłoże realne (przynajmniej dla mnie) jednak zazwyczaj duża odległość najczęściej to wyklucza.

Ciężej jak ktoś chce poznawać by znaleźć wybrankę/wybrańca serca ... Tu internet już jest nie tak skuteczny ;]
Jeżeli kogoś bardzo polubisz to odległość będzie miała znaczenie marginalne. Myślę, że jest do pokonania. :-)

: 22 lut 2008, 15:56
autor: grabaż
można wtedy się spotkać przecież, jeśli już ktoś z kimś nawiąże jakiś kontakt to nie wierzę że w realnym świecie nie będzie umiał się porozumieć z tą osobą...

: 22 lut 2008, 20:29
autor: Pałer_Frytas
Czasami jednak chciałoby się mieć kogoś "tutaj" na miejscu.
Jak dla mnie przez internet nie można zbudować zaprawdę mocnej znajomości. Może to moje skrzywienie i teoria spiskowa ale każdy w necie trochę gra kogoś innego/ciekawszego.
Co nie znaczy że nie może on być dobrym punktem wyjścia to zawiązania dobrej znajomości ;]
I przyjaciel internetowy nie równa się przyjaciel realny. Chociaż obaj mają swoje wady i zalety.

: 22 lut 2008, 21:23
autor: Sorrow
Pałer_Frytas pisze:Czasami jednak chciałoby się mieć kogoś "tutaj" na miejscu.
Jak dla mnie przez internet nie można zbudować zaprawdę mocnej znajomości. Może to moje skrzywienie i teoria spiskowa ale każdy w necie trochę gra kogoś innego/ciekawszego.
Spotkałem się z tą teorią, ale jeszcze nie zdażyło mi się znaleźć jej potwierdzenia.

: 22 lut 2008, 23:51
autor: grabaż
Pałer_Frytas pisze:każdy w necie trochę gra kogoś innego/ciekawszego.
Co nie znaczy że nie może on być dobrym punktem wyjścia to zawiązania dobrej znajomości ;]
nie każdy :wink:
...a w świecie realnym nie spotkałeś ludzi którzy udawali przed Tobą kogoś innego/ciekawego?

: 23 lut 2008, 0:28
autor: Pałer_Frytas
W świecie realnym to ja zazwyczaj gram kogoś ciekawszego. ;p
Każdy trochę gra, internet daje tylko więcej możliwości.
Wątpię by komuś zależało na moim zdaniu by grać przede mną. Nie jestem liczącą sie osobą dla kogokolwiek kogo bym nie znał naprawdę dobrze.

: 23 lut 2008, 11:54
autor: Ekwiwalencja
To może ja się włączę do dyskusji...
Znajomości z Internetu przeniesione w świat realny zazwyczaj się nie udają, w moim skromnym przypadku ;) Aczkolwiek są wyjątki potwierdzające regułę. Związki na odległość? O ile przyjaźń można utrzymać to związek...
Mi się nie widzi, ale są tacy którzy potrafią...

Ja nie mam teorii spiskowej, ale znam ludzi którzy w Internecie są "korzystniejsi", bo potrafią się kreować słowem. Ale przypomina mi sie cytat że w internecie nie można kreować tych najważniejszych rzeczy jak inteligencja, poczucie humoru itp.

: 05 mar 2008, 13:25
autor: Piotrek K.
O, jest jeszcze takie miejsce w internecie przeznaczone do odświeżania, zawierania i w ogóle wszystko kontaktów. To nasza-klasa.pl (i tym podobne serwisy też), ale moim zdaniem to moloch. Najgorsza jest możliwość podglądania znajomych, bo to jakich znajomych masz zdradza o Tobie wiele, a to już dużo, jeśli chodzi o moją potrzebę prywatności. Zapisałem się tam, ale wkrótce usuwam konto.

: 05 mar 2008, 18:52
autor: Cliodne
chyba wszyscy są tam zalogowani. w sumie nie wiem w jakim celu, odświeżyłam pare znajomosci, pozatym konczy sie na gromadzeniu ilości kontaktów. bezsens?

usłyszałam dzisiaj jakiegoś chłopaka który mówił do drugiego: 'masz 300stu znajomych na n-klasie a nie masz z kim iść na piwo złamasie'

: 05 mar 2008, 19:17
autor: underdog
nie jestem w naszej klasie

mam alergię na portale społecznościowe (mój wyjątek: last.fm), nie znoszę stadnego podążania za modą, w dodatku drugiej świeżości (na Zachodzie te pomysły wypaliły parę lat temu); na dodatek drażni mnie, że twórców - ludzi, którzy zwyczajnie zerżnęli pomysły innych - uważa się za jakichś geniuszy biznesu

a na koniec dowalę, że kolekcjonowanie znajomych to w ogóle chory motyw

: 06 mar 2008, 1:02
autor: Sorrow
Ja nie jestem zalogowany. Z wszystkimi, których chcę widzieć z moich klas utrzymuję kontakt. Reszty nie chcę więcej oglądać.

: 08 mar 2008, 21:35
autor: Ekwiwalencja
Nasza klasa łączy pokolenia - założyłam konto moim rodzicom, a z ciocią wymieniam uwagi o portalu ;]

: 14 mar 2008, 22:40
autor: diablo
Sorrow pisze:Ja nie jestem zalogowany. Z wszystkimi, których chcę widzieć z moich klas utrzymuję kontakt. Reszty nie chcę więcej oglądać.
lol tez, nie mam konta na nasza k (zakladalem za to znajomyn z rodziny)
i na pytanie dlaczego nieumialbym trafniej tego ujac
najbardziej mi sie podoba to..Reszty nie chcę więcej oglądać.

: 09 cze 2008, 23:35
autor: radek
Ja też nie mam konta na naszej-klasie, po prostu dla mnie nie interesują takie rzeczy i jestem trochę leniwy i pewnie bym wchodził na nią raz na miesiąc (o ile nie rzadziej). Znajomości w internecie ma o tyle plus, że daje pewną anonimowość i zmniejsza szanse, że pewne informacje, jeśli wypłyną przez przypadek przez naszego przyjaciela, to trafią w nasze własne otoczenie i do naszych znajomych w realu, a co za to idzie, jeśli się wygada, to i tak w naszym otoczeniu prawie nic się nie zmieni. (Oczywiście są pewne wyjątki, jak to w życiu bywa...)