Dwa tysiąclecia, nie dwa wieki, bo zaraz serio zacznę myśleć, że tu sami Ewangelicy siedzą.
Prawda, mogłem dwa razy przeczytać, zanim to wszystko napisałem. Dziękuję, że znów się nade mną pochylasz i mogę Ci przyznać rację.
Cały urok Chrześcijaństwa to wartości moralne i intelektualne zawarte w Piśmie, niekoniecznie surowa siła. Historia Jezusa jest inna, ciekawa. Można z całą pewnością powiedzieć, że nie ma lepiej opowiedzianej historii w całej dotychczasowej historii człowieka. No i nic tak nie trolluje bezbożników jak powiedzenie, że Śmierć i Zmartwychwstanie Jezusa z Nazaretu to historyczny fakt.
Też tak myślę, bez wątpienia jest to nietypowa historia. Ludzie za tym po prostu idą albo nie - ogólnie, wszystkie te spory teologiczne i wynikające z tego przeróżne dobre i złe wydarzenia na przestrzeni wieków sporo mówią o naturze ludzkiej. A trudno byłoby się zupełnie odciąć od całej naszej przeszłości.
Judaizm i Chrześcijaństwo im się nie podoba. Mitologia Grecka odpada, bo tam małżeństwo jako rola kobiety jest bardzo ważne. Ateizm to największy nudziarz na imprezie. Buddyzm jest zbyt egzotyczny i chyba nigdy nie dowiemy się o co tam tak naprawdę chodzi. Islam, ale tylko gdyby za fasadą bogactwa nie kryła się skrajna bieda (zarówno materialna jak i umysłowa).
Coś słyszałem o feministkach zakładających masońską lożę. Nazwały ją Oko czy tam Ucho Izydy albo innej Bastet. Wbrew pozom pasuje jak ulał. Teraz tylko pozostaje zbudować wielką piramidę, wejść do środka i się zamknąć na cztery spusty.
Ja jestem trochę młodszy, ale trudno nie zauważyć, że ludzie z naszego pokolenia raczej boją się lub unikają odpowiedzialności za przyszłe pokolenia. Możliwe, że to wynika z sekularyzacji społeczeństwa albo wzrostu ogólnego dobrobytu. A może też odejście od chrześcijańskich wartości tutaj rzeczywiście odgrywa znaczącą rolę? Taki antynatalizm się tutaj ujawnia - jakby większym grzechem było tutaj powoływanie nowego życia na świat. Poza tym słychać głosy, które mówią, że nasza służba zdrowia jest beznadziejna, gdy chodzi o warunki dla kobiet rodzących, itd. Później strach w połączeniu z innymi ideologiami szerzy się w Internecie. W rezultacie mamy to, co mamy.
Mogę podsumować tym, że było nam zbyt wygodnie, i pewnie będziemy musieli za to zapłacić.
Masońskie loże, w których potajemnie wbijają gwoździe w krzyż Pana Jezusa, pewnie z jakąś szyderczą uciechą. Kto sponsorował te feministki? One powinny biegać non-stop i bronić kobiet, a nie zamykać się w piramidach
